Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X

OPTYMISTA NIE ŻYJE!

Żartuję, oczywiście. Żyję, ale przeniosłem się do innego miejsca w sieci. Teraz znajdziesz mnie tutaj: poppapraniec.blogspot.com/

2 lutego 2014

Czy listonosza da się polubić?

Nie dawno, a dokładnie dwa dni temu (piątek) zagościł u mnie listonosz. Jako iż listonosz bez przyczyny do mnie nie zagląda, tak więc musiał coś przynieść. Jesteście ciekawi co? Zaraz się przekonacie ;)


Najpierw do rąk dostałem tę kopertę, w której kryły się skarby. Oczywiście wtedy jeszcze tego nie wiedziałem :D A nadawcą tego listu była Mirror z  Mirror of soul. Tak więc co kryje w sobie koperta?


W oczy rzuciła mi się ta karteczka. Zdjęcie nie jest najlepszej jakości, dlatego tekst, który widnieje na karteczce cytuję poniżej. Muszę przyznać, treść pozytywnie mnie zaskoczyła. :]


Witaj!
Serdecznie gratuluję
wygranej w moim
konkursie. Mam
nadzieję, że Łowca
bezpiecznie doprowadził
do domu Twój statek
i nie dał się listonoszowi.
Mam nadzieję, że
nagroda przypadnie do
gustu.

Pozdrawiam,
Mirror of soul


W środku leżała karteczka z moim zwycięskim losem. U Mirror wyglądała tak < Kliknij i się przekonaj > . Tego się nie spodziewałem ;)


Kolejną rzeczą, która bardzo mile mnie zaskoczyła, jest zakładka ręcznie wykonana przez Mirror. Strasznie mi się podoba i już od piątku pożera strony, żebym nie zapomniał gdzie skończyłem czytać. :D


Obdarowany zostałem również wizytówką Mirror, na której odwrocie widniały gratulację napisane przez nią samą. Po prostu szok ;)


Tak, to także należy do mnie i to już od poprzedniego piątku. ;)


I na samym końcu nagrody, o które walczyłem u Mirror, czyli zakładki z ,,Kronik Ciemności'' Agnieszki Michalskiej. Żałuję tylko, że jeszcze nie udało mi się przeczytać tej książki, bo słyszałem, iż naprawdę warto. 


Cała zawartość koperty na moim biurku. Nie zauważyłem (głupi ja), że ucięło mi ,,troszeczkę'' listu od Mirror. List bardzo, naprawdę bardzo, poprawił mi humor i napełnił radością aż do dziś.

Nadszedł czas na odpowiedź zadanego w tytule pytania. Czy listonosza da się polubić? Odpowiadam: Tak! Pod warunkiem, że przynosi coś fajnego :D Bo na co komu potrzebny listonosz, który nie ma dla nas nic fajnego? :D

komentarze

  1. Cieszę się, że dzięki mnie polubiłeś listonosza! ;)
    Cóż i zapraszam na kolejne konkursy, bo u mnie nigdy nic nie wiadomo... do końca :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale niespodzianka! Piękna paczka. Tylko pozazdrościć. Gratuluję wygranej! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniałości Kochany! Istne wspaniałości! :)
    Zazdroszczę ;)
    Pozdrawiam Cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W takim razie uwielbiam swojego listonosza ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ile cuudownych rzeczy! :o
    Gratuluję!!
    I masz racje - listonosza nie da się nie lubić, jak przynosi takie rzeczy ;D :D
    Pozdrawiam, Monika ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja listonosza mojego lubię bardzo... gdy przynosi mi książki. A czy on jest zadowolony z faktu dźwigania tylu paczek, to już nie wiem xD "Mroki" też na mnie czekają... Jestem ich strasznie ciekawa :D
    Gratuluję wygranej ♥

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie tego tekstu. Mam nadzieję, że pozostawisz po sobie jakiś ślad. :)