Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X

OPTYMISTA NIE ŻYJE!

Żartuję, oczywiście. Żyję, ale przeniosłem się do innego miejsca w sieci. Teraz znajdziesz mnie tutaj: poppapraniec.blogspot.com/

12 lutego 2015

Tłusty czwartek

Mmm, jak to pięknie brzmi! Zaopatrzyliście się już w tłuste, słodziutkie i ogromnie kaloryczne pączki? Tak więc zaparzcie jakąś dobrą herbatę, albo kawę, co kto woli i usiądźcie razem z kawą i tłustymi pokusami przed ekranem. Wygodnie? To dobrze. Teraz zagłębcie się w tym artykule, bo chciałbym Wam coś opowiedzieć o... Tłustym czwartku :)



Jak powstał ten dzień?

Nie mam zamiaru zanudzać Was jakimiś nudnymi wywodami na ten temat, dlatego też wynalazłem najciekawszy, moim zdaniem, tekst mówiący o historii tego święta. Przenieśmy się w czasie do XVII wieku. Znajdujemy się w Małopolsce. Żyjemy pod władzą krakowskiego burmistrza Combra, złego i surowego dla kobiet mających swoje kramy i handlujących na krakowskim rynku. Umarł on podobno w tłusty czwartek. W każdą rocznicę śmierci przekupki na targu urządzały więc huczną zabawę i tańce nazywanymi Combrowym czwartkiem. Podczas zabawy zaczepiały przechodzących tamtędy mężczyzn, których zmuszały do tańca lub do oddawania wierzchniej odzieży w zamian za krzywdy, jakie wyrządził Combr.


Po co stworzono to święto?

No przecież po to, żeby upiększyć życie ludziom. Popatrzmy jednak na to z chrześcijańskiej strony. Za równy tydzień będzie dzień po rozpoczęciu okresu Wielkiego postu. Tłusty czwartek to możliwość wybawienia się przed tym okresem. Dzisiaj nie powiedzielibyśmy, że to idealna sposób na pożegnanie okresu zabaw. Jednakże cofając się w czasie dojdziemy do innych wniosków. Dlaczego? Ponieważ dawniej zamiast pączka ze słodkim nadzieniem, zjadało się do znacznie tłustsze nadzienie - boczek, smalec, mięso. Wszystko mocno pokrapiane wódką na zabawie trwającej całą noc. 


Przesądy związane z Tłustym czwartkiem.

Niegdyś do ukazania ważności tego dnia używano krótkiej rymowanki. Przysłowie to mówi, że osoba, która w tym dniu nie skosztowała ani jednego pączka (czy to możliwe?) nie zazna ani dostatku, ani radości w dalszym życiu. Tak więc jeżeli zastanawiacie się, czy sięgnięcie po jeszcze jednego pączka jest dobrym pomysłem - róbcie to śmiało. Inaczej przez całe życie będziecie mieli pecha :)

Powiedział Bartek,
że dziś tłusty czwartek,
a Bartkowa uwierzyła,
dobrych pączków nasmażyła.


Na zaostrzenie apetytu :)







Smacznego!
:)

komentarze

  1. To żeś mi smaka narobił :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Nieładnie tak wkurzać ludzi, którzy muszą siedzieć w robocie... d;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale po robocie zawsze można wstąpić do sklepu ;)

      Usuń
  3. Tyle słodkości, normalnie ślinka cieknie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie leżą przede mną pączki i kuszą :D właściwie nie znałam historii tego dnia, to całkiem ciekawe, choć myslałam, że wiąże się z tym cos bardziej... hm, skomplikowanego? :D ale żeby jeść ze smalcem czy innym takim? Ble!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie wyobrażam sobie pączków bez słodkiego nadzienia. Wcinaj pączki, będziesz miała szczęście ;)

      Usuń
  5. Za pączkami nie przepadam, ale, kurczę, Tłusty Czwartek jest! Będę gruba, ale szczęśliwa :3 Powinnam też coś zrobić na fanpage'u o tym dniu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no wiesz co. Wcinaj te pączki, to będziesz miała większe szczęście w życiu ;)

      Usuń
  6. Idę zaraz do sklepu :D Fajna historia w pigułce, nawet nie wiedziałam o tej ciekawostce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się więc, że dzięki mnie poznałaś coś nowego :)

      Usuń
  7. Bardzo fajna historia, nigdy wcześniej jej nie słyszałam :D
    Zjadłam już dwa, a zapewne zjem i więcej, taka moja mała słabość do słodkości :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedz, jedz. Pączki przynoszą szczęście ;)

      Usuń
  8. Ale tu pączkowo ;) Ja osobiście wolę faworki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja sobie sama pączków dziś nasmażyłam i jem bez opamiętania :) Dzisiaj można. No i na szczęście przecież :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sam w życiu nie podął się upieczenia tych przysmaków. Gratuluję :)

      Usuń
  10. Uwielbiam tłusty czwartek,ale... na dzisiaj mam już dość ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mamy teraz, że tak się wyrażę społeczeństwo anorektyczne, więc takie święto jak najbardziej jest na miejscu :) Niech ustanowią jeszcze dzień szarlotki i będę w niebie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mogę już patrzeć na pączki, zjadłam dzisiaj cztery!

    OdpowiedzUsuń
  13. Zostałeś nominowany do Liebster Blog Award !
    http://zzaczytaniwksiazkach.blogspot.com/2015/02/liebster-blog-award-1.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Pączki! Pączki! Pączki! :) Słodkie, tłuste i przeeepyszne - nie znoszę czwartków, ale dla Tłustego robię wyjątek:)

    PS Bardzo podoba mi się nowy wygląd bloga! Nagłówek <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wiele mamy ze sobą wspólnego! :) Dziękuję za komplement :)

      Usuń
  15. O nie, nie, nie, nie, nie. :)
    Zjadłam jednego pączka dzisiaj i basta. Nie przepadam, nie lubię, nie smakują mi...
    Za to faworki - pychoootka. :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Dzięki za informacje! Szczerze mówiąc nigdy nie wgłębiałam się w historię tego dnia, także miło, że oświeciłeś ^^
    Odnośnie niejedzenia pączków... Ja sama, choć nie wiedziałam o tym przesądzie, jakoś jeszcze za czasów gdy byłam dzieckiem, wymyśliłam sobie w głowie, że ludzie, którzy nie zjedzą przynajmniej jednego pączka w ten dzień są jacyś pechowi, więc... Fajnie, że moje obawy miały uzasadnienie ^^ (Co - swoją drogą, świadczy o moim talencie do prorokowania :D)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja dzisiaj zjadłam 3, ani nie mało, ani nie dużo. Chyba w sam raz. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. No pączek tradycyjnie był :)

    OdpowiedzUsuń
  19. To teraz przyznaj się ile zjadłeś? Bo ja 3 :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zjadłem jednego, ale bardzo tłustego :)

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie tego tekstu. Mam nadzieję, że pozostawisz po sobie jakiś ślad. :)