Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X

OPTYMISTA NIE ŻYJE!

Żartuję, oczywiście. Żyję, ale przeniosłem się do innego miejsca w sieci. Teraz znajdziesz mnie tutaj: poppapraniec.blogspot.com/

25 kwietnia 2015

Uzewnętrznianie się Optymisty :)


Jako że i sama Fenko pierwszy raz od kilku lat puściła pytania dalej, trochę głupio byłoby nie odpowiedzieć :) Poza tym czuję się natchniony do posłania pytań kolejnym osobom :) Fenko, mam nadzieję, że nie obrazisz się za pominięcie jednego pytania :) Więc uprzejmie zapraszam do czytania...

1. Jaką książkę chciałbyś wyrzucić ze swojej biblioteczki, ale z jakiegoś powodu Ci jej szkoda?

Na dzień dzisiejszy takiej książki nie posiadam. Ale, o ile pamięć mnie nie myli, ostatnio była pewna pozycja (nie zdradzę tytułu, powiem tylko tyle, że to kryminał. Bardzo kiepski kryminał) i tak jakoś, całkowicie przypadkiem (taaaak, przypadkiem...) biedna wypadła przez okno mojego pokoju i wylądowała w jakiejś kałuży. Nie żebym specjalnie celował w tę kałużę, tak jakoś spadła :) Jeżeli jakaś książka mi się nie podoba i chcę ją wyrzucić z biblioteczki, to zazwyczaj ją sprzedaję albo oddaję do biblioteki. Jednak kiedy trafiają się takie gnioty, których nie da się czytać, bez zastanowienia wyrzucam je przez okno, topię w jeziorze, podpalam... Może i pomyślicie, że to chory pomysł, ale uwierzcie - w życiu nie chcielibyście czytać takiego gówna.

2. Czy tak jak Fenko krytykujesz wszystkich za to, że nie czytają książek, a kiedy nazywają Cię świrusem i książkowym molem, planujesz zemstę?

Fenko, a ja Cię miałem za łagodną osóbkę :) Nikogo na siłę do czytania nie przekonuję, ale kiedy udaje mi się podrzucić cud miód lekturę (czytaj: kryminały, najczęściej ten na zdjęciu obok) koledze, koleżance, to z łezką w oku obserwuję jak zachłannie pożerają kolejne strony książki. Zdarza się, że niektórzy dziwnie patrzą na mnie kiedy czytam książkę w szkole,  ale jeszcze nigdy nie doszło do żądnej konfrontacji i na nikim się nie mściłem :) Jestem ciekawy jak wygląda Twoja zemsta, Fenko :)


3. Jaka książka zrobiła na Tobie największe, ale to największe wrażenie? Harry Potter odpada!

Czy zabrzmię dziwnie, jeżeli powiem, że są to "Przemyślny szlachcic Don Kichot z La Manczy", "Romeo i Julia", "I nie było już nikogo", "Więcej czerwieni" oraz "Bestia" Rozmusa? Każda z tych pozycji jakoś wpłynęła na mój światopogląd, a trzy ostatnie sprawiły, że przez kilka dni chodziłem ze szczęką przy podłodze :) Za to te dwa klasyki kryją w sobie tyle prawdy, a ich ponadczasowa treść tak mnie fascynuje, że nie sposób mówić o nich jak o książkach, które zrobiły na mnie największe wrażenie :)


4. Przy jakiej książce wypłakałeś sobie oczy? Jeśli panowie chcą udawać, że przy książkach nie płaczą, to niech napiszą, przy jakiej lekturze mieli ochotę rzucić egzemplarzem o ścianę, bo tak ich wkurzył.

Nie, ja tam się nie wstydzę mówić, że w czasie czytania płakałem. Kiedy czytałem "Anię z Zielonego Wzgórza" to niemal cały pokój zalałem łzami w momencie gdy poczciwy Mateusz umarł. Chodziłem załamany przez kilka dni. Drugim takim przypadkiem, w którym łzy same cisnęły się do oczu, to "Most do Terabithii". Strona, na której opisano śmierć Leslie była tak mokra, że z trudem odczytałem, co na niej napisano :) 


5. Jakiej książki powinniśmy się wszyscy wystrzegać i dlaczego?

Uff, pytanie tak trudne, że nie mam pojęcia jak odpowiedzieć. Myślę jednak, że szczególnie powinniśmy się wystrzegać harlequinów z lat 70-90. Kiedyś wziąłem takowy do ręki i myślałem tylko o jednym - spal to nim ktoś zacznie to czytać :) Podobnie sytuacja ma się z "50 twarzami Greya". Albo ja nie znam się na dobrej literaturze, albo to reszta świata zadowala się byle czym...


7. Jaki gatunek czytasz najchętniej? Możesz wymienić trzy.

Jestem przekonany, że nikogo nie zaskoczę, pisząc, że kocham kryminały :) W tym gatunku znajduję się naprawdę wiele elementów z innych gatunków. Dramat, thriller, obyczajówka. Po prostu kocham błądzić po umysłach innych osób i dowiadywać się dlaczego zamordowali. Kolejnymi ulubionymi gatunkami są: thriller psychologiczny, horror i dramaty :)

Będę się czuł wspaniale, gdy na moje pytania odpowiedzą


1. A gdybyś był pisarzem, na klawiaturze szalał, to co byś napisał? :)
2. Twoja biblioteczka nie ma już miejsca na żadną nowa książkę. Gdzie zaczniesz składować zdobycze?
3. Masz taką serię/książkę, którą mógłbyś czytać nieskończoną ilość razy i nadal się nią zachwycać?
4. Co myślisz o książkowych dodatkach, takich jak kubki, torby, itd?
5. Czy czytania można się wstydzić czytania?
6. Gdzie uwielbiasz położyć się z książką, tak, żeby nikt Ci nie przeszkadzał?

Miłego dnia! :) 

komentarze

  1. Złe książki się bardzo ładnie palą. Starodruki podobno też, chociaż jak mi dr na studiach opowiadał o przypadku, kiedy ktoś nieświadomy je spalił, to serce mało mi nie stanęło. I też płakałam przy Ani. Nie tylko tym tomie, później też było parę takich fragmentów.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starodruków nie miałbym serca palić, jednakże nowoczesne "powieści" to całkiem co innego. Te palić można bez mrugnięcia okiem i widzę, że nie ja jeden tak się bawię :)

      Usuń
  2. Hehe, dzięki Radku! Pewnie, że się nie gniewam, ja też opuszczam pytania, jeśli nie chcę na nie odpowiadać lub nie mam nic ciekawego do powiedzenia, bo wtedy moja odpowiedź "na siłę" niczego nie wniesie;) Ale wiem, które pytanie opuściłeś i mam nadzieję, że kiedyś się czegoś dowiemy :D
    Ale z tym paleniem książek i wyrzucaniem ich przez okno to mnie zdziwiłeś haha :D ja nawet gniotów nie wyrzucam i nie niszczę, bo wiem, że wszystkich beznadziejnych pozycji nie wyplenię ze świata... ale fakt, niektóre książki niszczą literaturę i chciałoby się ich pozbyć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie jestem jakimś nałogowym piromanem, ale kiedy zdarzą się takie okropne książki, że po prostu nie da się ich czytać, to nie mam innego wyjścia - trzeba się tego pozbyć :) Dziekuję jeszcze raz za nominację do pytań :)

      Usuń
  3. Właściwie nie słyszałam jeszcze żeby ktoś w taki sposób pozbywał się książek, które mu nie odpowiadają ;) Podejrzewam, że jak coś by mi się strasznie nie spodobało to też zupełnie przypadkiem mogłaby wypaść przez okno :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz jaką ulgę przynosi takie wyrzucanie przez okno :) Topienie bądź podpalanie też jest niczego sobie :)

      Usuń
  4. Dobry jesteś z tymi książkami, serio XD ja się tak na nich nie mszczę, bo jest mi ich żal nawet, jeśli to gnioty nie z tej ziemi :D a mogę sobie i ja odpowiedzieć na Twoje pytanka, bo bardzo mi do gustu przypadły :> Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z wielką przyjemnością przeczytam Twoje odpowiedzi :)

      Usuń
    2. To muszę się do tego zabrać xD

      Usuń
  5. Co do 50 twarzy Greya mam podobne zdanie. Świat ma chyba coraz niższe wymagania odnośnie książek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo po prostu większość świata to zboczeńcy, którzy... No, resztę każdy sobie dopowie :)

      Usuń
  6. Ja też nie mam takiej książki, którą chciałabym wyrzucić. Ciekawe pytania, dość oryginalne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, Fenko postarała się, żeby nie było nudnie :)

      Usuń
  7. Ja też się będę uzewnętrzniać;) Ale dopiero pod koniec tygodnia, bo teraz nie mam weny ani czasu. A tak przy okazji, to podziwiam mężczyzn, którzy nie boją się przyznać do wzruszenia;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z przyjemnością odpowiem na Twoje pytania w osobnym poście na blogu :-) Czuję się wyróżniona, dzięki :-

    OdpowiedzUsuń
  9. a co do Greya- podzielam Twoje zdanie, nie mam zamiaru nigdy tego czytać, tym bardziej oglądać.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe odpowiedzi.Zgadzam się ,co do harlequinów.Już wolę czytać książki o charakterze Greya niż typowe harlequiny.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej :) Wczoraj ogłosiłam na blogu wyniki konkursu i musisz podać mi adres email :)

    ksiazkowy-swiat-niki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Za to, co powiedziałeś o szanownym Greyu wybuduję Ci pomnik :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Wymyśliłeś cudowne pytania :)
    Tak samo jak ty nie zmuszam na siłę innych do czytania tylko czasem podrzucam znajomym jakieś ksiażki i jeżeli mają ochotę je przeczytać to się bardzo z tego cieszę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Przyznaję, że nigdy żadnego harlequina w ręce nie miałam. I mieć nie chcę, haha:) Do Greya też mnie nie ciągnie.

    Za nominację bardzo dziękuję. Odpowiem na pewno, ale proszę o cierpliwość:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Radku, umieść film jak palisz książkę, jestem tego ciekawa.. xD ja też tak robię, gdy książka nie przypadła mi do gustu to oddaje do biblioteki, albo po prostu rozdaję.. Nigdy żadnej nie utopiłam :P co do gustu książkowego to pewnie już wiesz, ale mamy baaardzo podobny :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja raz wycięłam z książki trochę kształtów do dziennika (np. kawałek strony w kształcie ośmiornicy, lubię takie rzeczy, wyklejam nimi pamiętnik), resztę wyrzuciłam. ;) To był nieudany prezent mikołajkowy od koleżanki z klasy - nieciekawa obyczajówka w wydaniu kieszonkowym. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawe odpowiedzi :D Chciałabym Cię widzieć w akcji co do punktu 1 może nagrasz kiedyś filmik z gniotami, które topisz w jeziorze, kałuży albo palisz? :P

    myslamipisane.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawy pomysł na pozbywanie się gniotów :). Miło czytało się Twoje odpowiedzi.

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajny pomysł związany z tym odpowiadaniem sobie na pytania, zdecydowanie. Och, co do tego "przypadkiem" wypadnięcia książki przez okno... Cwane, cwane. ; > Ale ogólnie rzecz biorąc - czasami jak natknę się na słabą książkę, mam ochotę zrobić podobnie, ale... jednak jest mi żal każdej takiej karteczki. ;D
    Pozdrawiam
    A. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj nie, nie jesteś jedynym, który nie poleca Greya. Ja osobiście myślałam, że sobie wydłubię oczy, gdy wchłaniałam to wielkie dzieło. A najgorsze, że mój wrodzony machonizm skłonił mnie do sięgnięcia także po dwójkę i było coraz gorzej. Coraz gorzej.
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak ja lubię czytać odpowiedzi na takie pytania :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Czy pogniewasz się, jeśli odpowiem Ci tutaj :) ?

    1. A gdybyś był pisarzem, na klawiaturze szalał, to co byś napisał? :)

    Pięknie zapytane :) Zdecydowanie spróbowałabym napisać kryminał albo thriller. Te gatunki najbardziej cenię.

    2. Twoja biblioteczka nie ma już miejsca na żadną nowa książkę. Gdzie zaczniesz składować zdobycze?

    Przeżyłam taką sytuację i nieco wstydliwie przyznam, że po prostu nielubiane książki poupychałam wtedy w ciemnej szafie, żeby wygospodarować miejsca na te wymarzone :)

    3. Masz taką serię/książkę, którą mógłbyś czytać nieskończoną ilość razy i nadal się nią zachwycać?

    Nie, mam taką zasadę, że nigdy nie wracam do książek, które już przeczytałam. Wydaje mi się, że za drugim razem to już nie jest to samo :)

    4. Co myślisz o książkowych dodatkach, takich jak kubki, torby, itd?

    Podoba mi się ten pomysł. Bardzo lubię np. interesujące kubeczki, od razu przyjemniej pije się herbatę :)

    5. Czy czytania można się wstydzić czytania?

    Nie, taką pasją trzeba się chwalić. W moim otoczeniu niewiele osób lubi taką formę rozrywki, tym bardziej jestem dumna, że ja odnalazłam się w czytelnictwie.

    6. Gdzie uwielbiasz położyć się z książką, tak, żeby nikt Ci nie przeszkadzał?

    Nie ma takiego miejsca. Mam dużą podzielność uwagi i ciężko jest mnie wybić z rytmu. Często czytam, podczas gdy ktoś w tym samym pokoju słucha muzyki czy ogląda telewizor. Kiedy książka mnie pochłonie, po prostu się wyłączam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Szczerze mówiąc, to ja nigdy nie przeczytałam Ani z zielonego wzgórza... o.O

    Zapraszam do siebie
    http://to-read-or-not-to-read.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  24. Książką! do kałuży! Jak tak można?!;) taka strata.. "Ani z Zielonego Wzgórza" nie przeczytałam, a co do Greya.. Wspieram Cię psychicznie i duchowo. Nie byłam w stanie przetrawić pierwszego tomu, choć bardzo się starałam. Już nawet nie historia, a styl pisania autorki.. brrrr....

    OdpowiedzUsuń
  25. Odpowiedzi już u mnie na blogu, wpadaj :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zgadzam się z tobą, co do "Motylka" :) Swoją drogą, sam mnie do tej książki namówiłeś, za co jestem ci bardzo wdzięczna. Pamiętam, że siedziałam do 2 w nocy nad "Motylkiem" i również zbierałam szczękę po zakończeniu. Puzyńska wywarła na mnie ogromne wrażenie. A Shakespeare... Pisarz uniwersalny, mój mistrz. Jego dramaty w przekładzie Barańczaka są niesamowite. "Hamleta" w końcu oprawię i ołtarzyk uczynię dla niego.

    OdpowiedzUsuń
  27. Też byłam załamana śmiercią Mateusza z ,,Ani.." Oj było mi smutno bardzo długo!

    OdpowiedzUsuń
  28. Też uroniłem łezkę na Ani ,ale to złodziejka książek bardziej odwadnia.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie tego tekstu. Mam nadzieję, że pozostawisz po sobie jakiś ślad. :)