Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X

OPTYMISTA NIE ŻYJE!

Żartuję, oczywiście. Żyję, ale przeniosłem się do innego miejsca w sieci. Teraz znajdziesz mnie tutaj: poppapraniec.blogspot.com/

28 kwietnia 2015

Zuzia, dziewczynka w skórze utkanej z cierpienia. O tym jak łatwo pomagać :)


Poznajecie tego aniołka ze zdjęcia u góry? Pisałem o niej na facebooku lecz warto w wielu miejscach prosić o pomoc :) Cieszę się, że akcja rozwinęła się na tyle, iż mogło o niej usłyszeć całkiem spore grono osób. Jeżeli jednak nie znacie Zuzi,chętnie przybliżę Wam jej osobę i zachęcę do pomagania!

Przyszła na świat i już ją bolało. Nie rączka, nie nóżka - bolało ją wszystko. Jakby ktoś cały czas polewał ją wrzącą wodą... Pamiętam ten grymas twarzy kilka sekund po urodzeniu i ten ciągły płacz. Płakała, gdy ją mierzono, płakała, gdy ją ważono, płakała, gdy ją badano i kiedy ją dostałam owiniętą w pieluszkę, aby ją w końcu przytulić. Im bardziej ją tuliłam, tym bardziej zanosiła się płaczem... Skąd mogłam wiedzieć, że mój dotyk tak bardzo ją boli? Skąd mogłam wiedzieć, że osobiście dokładam jej w tym momencie ran i pęcherzy? Lekarze już wiedzieli, że coś jest nie tak, jednak nie dali nic po sobie poznać. Dopiero wieczorem zaczęły do mnie docierać pierwsze informacje… - mówi mama dziewczynki.


Zuzia potrzebuje aż 6 000 000 złotych, żeby wreszcie przestało ją boleć. Specjaliści z USA są w stanie jej pomóc, ale dopiero po uzbieraniu tej kwoty. To naprawdę dużo, jednak jestem przekonany, że jeżeli złączymy siły i będziemy wspierać Zuzię finansowo, namawiać do tego znajomych, to wreszcie uda nam się osiągnąć wymarzony cel. Zuzię boli cały czas. Oszczędźmy jej cierpień i pozwólmy cieszyć się życiem! Co robić, żeby pomóc?


Możemy wpłacić dowolna kwotę w tym miejscu:



Możemy również codziennie odwiedzać tę stronę i odsłaniać obrazek:





Pamiętajcie, że Zuzia czeka na pomoc i każda pomoc jest dużo warta! Powiadomcie o akcji przyjaciół, znajomych, sąsiadów, kolegów z pracy/szkoły, nauczycieli, dyrektora, szefa. Kogo tylko chcecie! Wierzę, że uda nam się osiągnąć zamierzony cel! W imieniu Zuzi dziękuję za udzielona pomoc :)

komentarze

  1. Cieszę się,że bierzesz udział w takich akcjach.Trzeba pomagać.A mi się aż serce ścisnęło,kiedy zobaczyłam zdjęcie tej dziewczynki..Oczywiście kliknęłam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście kliknęłam! Jak tylko będę miała trochę więcej n koncie to z chęcią prześlę jakąś sumkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że o Zuzi dużo się teraz mówi. U mnie rónież bojawił się post dotyczący jej choroby. W momencie jego pisania suma wynosiła 50 % teraz wynosi 70 % w zaledwie kilka dni. Mam nadzieję, że juz za kilka miesięcy cała suma zostanie uzbierana.

    OdpowiedzUsuń
  4. przelew poszedł ... wracaj aniołku do zdrowia !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ogladalam niedawno program z nia. Serce mi sie kroilo i plakalam jak dziecko, nie moglam sie opanowac. Moj maz musial mnie uspokajac, nie moge uwierzyc ze ona cierpi tak bardzo a pomimo tego sie usmiecha. Ja chyba nie dalam bym rady.Szkoda tylko ze nie ma metody by wyleczyc tej choroby calkowicie. Bede wspierala ja jak tylko moge.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie tego tekstu. Mam nadzieję, że pozostawisz po sobie jakiś ślad. :)