Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X

OPTYMISTA NIE ŻYJE!

Żartuję, oczywiście. Żyję, ale przeniosłem się do innego miejsca w sieci. Teraz znajdziesz mnie tutaj: poppapraniec.blogspot.com/

19 grudnia 2014

"English matters" i "Deutsch aktuell"

Źródło

Wydawca: Colorful Media



Może wiecie, może nie, od dłuższego czasu, który aż tak długi nie jest, staram się nauczyć języka angielskiego i niemieckiego. Dotąd nauka szła dość żmudnie, ale kiedy odkryłem magazyny od Colorful Media wszystko się zmieniło. Chętnie czytam ciekawe artykuły, dzięki którym poznaje szereg nowych słów, zwrotów, a dodatkowo uczę się gramatyki. Coś czuję, że te czasopisma pozwolą mi wreszcie na władanie tymi dwoma językami.

Englisch Matters najbardziej zaciekawił mnie article, w którym nieco dokładniej poznajemy Benedicta Cumberbatcha - actor, który wcielił się w rolę outstanding detektywa. Tym wybitnym detektywem jest nie kto inny, jak sam Sherlock Holmes. Modern serial, przedstawiający Sherlocka Holmesa w czasie teraźniejszym stał się w ostatnim czasie bardzo popularny. W article możemy dowiedzieć się dużo new rzeczy o aktorze.

Oprócz tego artykułu znajdziemy jeszcze kilka innych ciekawych, które traktują o najróżniejszych kategoriach naszego życia. Od kultury po podróże i od języka do telefonowania po angielsku. Pomysłów i kategorii jest wiele, a każdy z artykułów jest bardzo ciekawy i bardzo szybko się go czyta. Sprzyja to nauce obcego języka bardziej niż jakieś nudne wkuwanie, czy sucha teoria. Dla osób chcących nauczyć się tego języka, "Englisch Matters" jest rozwiązaniem idealnym.

W dzisiejszym wpisie chciałbym również poruszyć kilka tematów, które tyczą się czasopisma "Deutsch aktuell". O ile język angielski jako tako znam i czytanie czasopisma w tym języku jest dość proste, tak czasopismo niemieckie sprawiło mi trochę trudności.Jakoś udało mi się wybrnąć, a co lepsze poznałem dużo nowych słów.

Najciekawszym artykułem okazał się ten o życiu Świętego Marcina. Postać tego świętego jest mi dość bliska, ale z żadnych źródeł nie dowiedziałem się tak wielu ciekawych rzeczy, jak w czasopiśmie niemieckim. Pewnie dlatego, że nigdy nie chciało mi się szukać tylu informacji, a Ewelina Grudzińska przybliżyła mi sylwetkę tego świętego.

Ciekawe rzeczy dzieją się również w dziale "Kuchnia". Sławomir Krajka serwuje nam ciekawy artykuł. Następnie sami możemy upiec sobie drożdżowe bułeczki. Przepis sprawdzony przez moją mamę, która bez problemu odczytała przepis (tak to bywa z tymi germanistkami :)) i mogę każdemu z ręką na sercu go polecić. Bułeczki są proste w wykonaniu, a smakują niesamowicie.

Jeżeli szukacie jakiegoś ciekawego sposobu na naukę języka angielskiego lub niemieckiego, śmiało sięgajcie po te czasopisma. W sposób ciekawy poznacie nowe słówka i gramatykę, a po trwałym stosowaniu tej metody, będziecie potrafili porozumieć się w obcym języku. Polecam!




Dziękuje Wydawnictwu Colorful Media za umożliwienie przeczytania czasopism.

komentarze

  1. Mnie te gazety jakoś nie przekonują, ja uczę się języka z filmów. Poza tym masz błąd w tytule: English powinno być :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja czytam czasopismo English matters, jednak ten numer należał do bardzo średnich według mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja jetem zwolenniczką tego typu form nauki, ale nadal niedane mi było zaznajomić się z tymi czasopismami. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O, nie wiedziałam, że Colorful Media mają też niemiecki magazyn, choć coś mi w głowie świta, że różnymi językami dysponują. Kurczę, chyba sama bym sięgnęła po ten niemiecki magazyn, bo przeraża mnie zbliżający się egzamin (choć niemca nienawidzę). Jak to się stało, że zainteresowałeś się niemieckim? Dość toporny język ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Deutsch Aktuell lubię od pewnego czasu i chętnie je czytam ,chociaż głównie dla rozrywki . Natomiast English matters jakoś mi nie podszedł . Po pierwsze znam większość słówek znajdujących się w tym magazynie , a ponadto tematyka raczej mi nie pasuje . Zazwyczaj podobają mi się trzy artykuły , a to trochę za mało , by kupować regularnie ten magazyn . Wolę książki po angielsku ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z niemieckim to ja za pan brat nigdy nie byłam, ale angielski to już zupełnie inna bajka. Gazet, które mają w teorii nauczyć mnie języka, nie kupuję, bo nie opłaca mi się tego robić. Zazwyczaj siedzę na stronach z opowiadaniami albo czytam na internecie artykuły naukowe, które dostarczają mi masę przydatnych słówek. Także angielski mam na co dzień w ilościach pokaźnych. Dzień bez przeczytania minimum 20-30 stron A4 w tym języku, to dzień stracony.

    Psst! Jakby ci się kiedyś nudziło, to możesz mi zrobić foty artykułu o Benku :D Ciekawa jestem, co o nim napisali.

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie zaopatrzyłabym sie w to wydanie English Matters, bo zawartość wydaje się naprawdę ciekawa ;) Z niemieckim u mnie o wiele gorzej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja ostatnio mam styczność z językiem polskim. Niewątpliwie jednak taki rodzaj dokształcania jest jak najbardziej ciekawy i pewnie pomocny. Połączenie przyjemnego z pożytecznym;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja za niemieckim nie przepadam, ale za to angielski uwielbiam. Chyba wkradła ci się literówka w zdaniu "odczytała przepisz". Myślę, że się nie obrazisz :) Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię magazyn English Matters. Choć w tym języku mówię biegle, zawsze warto wzbogacić swoje słownictwo, a to czasopismo raczy nas zawsze ciekawym bankiem słów. Nie mówiąc już o różnorodnych artykułach, które świetnie się czyta :)
    sklep-z-pamiatkami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. English Matters to naprawdę świetny pomysł na połączenie nauki i rozrywki. Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawe czy jest coś takiego po francusku...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie tego tekstu. Mam nadzieję, że pozostawisz po sobie jakiś ślad. :)