Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X

26 sierpnia 2016

Przypadek, czyli dzieło Ananke

Ewa Nowak „Moja Ananke'',  Wydawnictwo Literackie, Kraków 2016
Jagoda jest zwyczajną nastolatką. No, może ma bardziej wyrozumiałych rodziców, niż jej niektórzy rówieśnicy. Ale nawet wtedy człowiek chciałby mieć chłopaka, przyjaciółkę i być kimś w klasie. I gdy wydaje się, że wszystko jest na dobrej drodze – Jagoda zaprzyjaźnia się z Justyną, zakochuje z wzajemnością w Rafale – wszystko zaczyna się tak bardzo komplikować… Dlaczego? Dlaczego miłość nie może być prosta? Dlaczego przyjaciółki czasami zawodzą? Dlaczego nawet z najfajniejszymi rodzicami nie można nieraz porozmawiać o tym, co najbardziej nas martwi? Poznajcie Jagodę.

Ewa Nowak jest autorką doskonale przez większość kojarzonej „Miętowej serii", dzięki której zyskała sobie popularność wśród młodzieży i nie tylko. Swoją najnowszą książką udowadnia, że ciągle potrafi pisać na tak wysokim poziomie, jaki reprezentuje w swojej debiutanckiej „Wszystko, tylko nie mięta". Główna bohaterka – Jagoda – na wskroś przesiąknięta jest realizmem i to w jej kreacji jest najwspanialsze. Podobnie inni bohaterowie. Czytelnikowi postaci stają się szczególne bliskie, a to ze względu na fakt, że przeżywają one to samo, co zwyczajny człowiek.

22 sierpnia 2016

Dorastanie z każdego punktu widzenia — słodko-gorzka seria Joanny Jagiełło

Joanna Jagiełło „Kawa z kardamonem”, „Czekolada z chili”, „Tiramisu z truskawkami”, wyd. Literatura, 2011, 2013 i 2016

Co tak naprawdę jest wyznacznikiem młodości? Piękny wygląd, uśmiechnięte oczy, wzrost czy stosunek do swojego życia, poczucie humoru? Naprawdę trudno jest udzielić jedynej prawidłowej odpowiedzi, gdyż to zwyczajnie niemożliwe. Na ulicach mijamy się z młodzieńcami „na emeryturze”, jak określił ich na Światowych Dniach Młodzieży w Polsce papież Franciszek. W swoim ogrodzie żwawa osiemdziesięciolatka sadzi bratki, ciesząc się, że może to robić. To jej ulubione zajęcie od sześćdziesięciu lat. Oboje diametralnie się różnią, a pomimo to każde z nich jest młode.

  Przytoczenie opisów z tyłu książki równałoby się ze zdradzeniem większości fabuły tomów pierwszego i drugiego, a nie chcę Wam psuć zabawy w sposób, jaki zrobiłem to sam. Pierwszy tom tej serii był dziełem pisanym na konkurs, w którym autorka nie zdobyła żadnej nagrody. Zainteresowało się nim jednak Wydawnictwo Literatura i wydało je w 2011 roku. Nienagrodzona wcześniej powieść została nominowana do nagrody Donga i polskiej sekcji IBBY. Od tego czasu Joanna Jagiełło stała się cenioną pisarką. Jej trylogię przetłumaczono na język ukraiński i rosyjski.

  W swojej trylogii Jagiełło porusza wiele tematów bliskich dojrzewającym nastolatkom. Nie są to jednak postaci mdłe, schematyczne i nieciekawe. Autorka odznacza się już doskonałym, lekkim piórem i kreuje postaci dojrzałe, autentyczne oraz intrygujące. Pomimo młodego wieku bohaterowie trylogii mierzą się z trudnymi problemami. Czasami chciałoby się rzucić wszystko w kąt i gdzieś uciec. Jak w prawdziwym życiu. I, wierzcie mi, nagromadzenie trudnych sytuacji życiowych wcale nie przypomina mozaiki zdarzeń, jakie prezentują opery mydlane. Czytając dzieła Jagiełło, ma się wrażenie, że to historia pisana przez życie, choć w całości powstała w wyobraźni autorki.

17 sierpnia 2016

Czy Ziemia jest inna, niż nas uczono?

Hans-Joachim Zillmer „Największe pomyłki w dziejach Ziemi", Amber, Warszawa 2016, tłum. Roman Kosiński, wyd. III

Alternatywna teoria dziejów Ziemi – globalne katastrofy i pole energetyczne ukształtowały dzisiejszy obraz naszego świata. Ta książka to herezja – o ile nasz obecny światopogląd, oparty na kosmicznej mechanice Newtona, teorii ewolucji Darwina i geologicznej teorii Charlesa Lyella jest słuszny. Ilustrując swoje tezy rewelacyjnymi zdjęciami, doktor Hans-Joachim Zillmer przedstawia ziemskie katastrofy (np. potop) z czasów historycznych, i proponuje alternatywne teorie, które podważają podstawy „naukowego" obrazu świata.

14 sierpnia 2016

Panny Marple recepta na zły humor


Agata Christie „Śmiertelna klątwa”, Wydawnictwo Dolnośląskie, Grupa Wydawnicza Publicat, Wrocław 2015





Rozwiązywanie zagadek to skuteczna recepta na złe samopoczucie panny Marple. Zacna dama udowodni, że prowincjonalne życie wcale nie jest nudne. Wystarczy znać okolicę, plotki oraz ludzkie charaktery, by rozszyfrować ponury żart, nie przerazić się śmiertelnej klątwy i zdemaskować szajkę złodziei. Tom ośmiu opowiadań składa się z ciekawych ingrediencji: profetycznych wizji, niebanalnych przygód i nastroju grozy. Zagadka, celny dowcip i morał zaspokoją wszelkie czytelnicze gusta.

Największym zaskoczeniem w całej antologii były dla mnie opowiadania o tematyce paranormalnej, bowiem nigdy nie podejrzewałem Agaty Christie o zainteresowanie światem nadprzyrodzonym. Strategiczne umieszczenie ich na końcu antologii pozostawia czytelnika z pewnym zaniepokojeniem. Musze przyznać, że jest to dość dziwne doznanie, szczególnie w przypadku Królowej Kryminału, po której podobnych opowiadań bym się nie spodziewał.

12 sierpnia 2016

Pozdrowienia ślę z Łańcuta!

Zamek w Łańcucie zwiedzałem po raz pierwszy i na własnej skórze przekonałem się, że budowla robi wielkie wrażenie nie tylko na widokówkach. Stojąc vis-a-vis tej perełki architektonicznej, trudno nie ulec jej urokowi. Czas pędzi do przodu, a tutaj historia jakby stanęła w miejscu i się nie rusza. O współczesności przypominają jedynie staruszkowie „cykający sobie foty” z telefonów umieszczonych na selfie stickach. Uroczy widok.

Zwiedzanie zaczyna się w mało ciekawym miejscu – przy kasach. Czekając na swojego przewodnika, można wybrać się na spacer dookoła posiadłości Potockich i Lubomirskich. Tylko spoglądajcie często na zegarek, bo w alejach poprowadzonych na powierzchni blisko trzydziestu hektarów (jeśli nie przeinaczam słów przewodnika), obsadzonych lipami liczącymi nawet dwieście lat, łatwo stracić rachubę. Szczególnie zachęcam do obejrzenia barwnego ogrodu otaczającego zamek, gdzie spodobało mi się niemal tak, jak wewnątrz budowli. Znajdziecie tam całą galerię kolorów i gatunków – raj dla amatorów ogrodnictwa i fotografii.

„Prawdziwe” zwiedzanie rozpoczyna się od głównego wejścia do zamku, gdzie przewodnik pokrótce opowiada o historii tego wspaniałego przybytku. By móc zwiedzać jego wnętrze, należy założyć obuwie ochronne umożliwiające ślizganie się po przepięknych, drewnianych parkietach. Przewodnik twierdził, że to dla ochrony drewnianych podłóg, ale mniejsza o to. Paniom nie polecałbym zwiedzania na wysokich szpilkach, bo choć jest to jak najbardziej możliwe, z pewnością nie należy do najprzyjemniejszego sposobu.

9 sierpnia 2016

O chorobie zżerającej duszę — narkomanii

Irena A. Stanisławska, Robert Rutkowski „Oswoić narkomana”, Muza, Warszawa 2016

Wywiad z Robertem Rutkowskim przeprowadzony przez Irenę A. Stanisławską. Robert Rutkowski jest pierwszym polskim psychoterapeutą, który zdecydował się na niezwykle szczerą rozmowę o sobie. Opowiada o swoim uzależnieniu, ale też o tym, jak z niego wyjść. To wstrząsająca opowieść, która – co niezwykle ważne – daje również nadzieję.

Wywiad rzeka rozpoczyna się, kiedy Rutkowski powraca we wspomnieniach do pierwszego strzału, początku swojego kilkuletniego nałogu. Psychoterapeuta powierza czytelnikom część swojego życia, aby przestrzec przed zgubnym nałogiem i przybliżyć problematykę narkomanii. Szczególnie interesujące są fragmenty, w których dokładnie opisuje on myśli i postrzeganie rzeczywistości przez osobę uzależnioną. Robi to dokładnie, przez co niektóre zachowania wydają się irracjonalne, ale jak sam często podkreśla, ćpun nie myśli logicznie. Jego jedynym celem jest zdobycie kolejnej dawki narkotyku.

7 sierpnia 2016

Każdy z nas ma swoje „Miejsce na Ziemi”

Umi Sinha „Miejsce na Ziemi”, Marginesy, Warszawa 2016

Dwunastoletnia Lila Langdon jest świadkiem rodzinnej tragedii – przy zaproszonych na wystawną kolację gościach jej matka wręcza ojcu prezent: ręcznie tkany, misternie wykonany obrus. Dziewczynka nie widzi, co dokładnie się na nim znajduje, ale efekt jest porażający – goście uciekają w popłochu, a ojciec zamyka się w swoim gabinecie, gdzie popełnia samobójstwo. Ta tragedia kładzie kres jej dzieciństwu w Indiach i zmusza do wyjazdu do Sussex do ciotecznej babki Wilhelminy. Tu Lila postanawia rozwikłać rodzinną zagadkę – listy pisane przez babkę mieszkającą w Indiach, a także dzienniki jej ojca układają się w mroczną historię rodziny.

Debiutantka porusza w swej powieści problemy bliskie jej sercu. Różnica między kastami, rola kobiety w społeczeństwie i rodzinie, blizny na historii ludzkości pozostawiane przez konflikty zbrojne, ale także problemy ponadczasowe – miłość, przyjaźń, bunt, chłód w relacjach członków rodziny, niespełnione życie i wiele, wiele innych. Cecily, Henry i Lila, narratorzy tej opowieści prowadzą życie, w którym otoczenie indyjskie miesza się z angielskim. Nie trudno w podobnej sytuacji zatracić swoją prawdziwą tożsamość. Wpierw trzeba ją jednak zdefiniować. Jest to także doskonała okazja do zasmakowania Indii, a przede wszystkim dość odległej nam kultury.

5 sierpnia 2016

Przelecieć wzrokiem — o szybkim czytaniu #2

Zwyczajny czytelnik jest w stanie czytać z szybkością od 150 do 300 słów na minutę. Wystarczy kilka sztuczek i minimalny trening, by to tempo podwoić. Jeśli zależy Ci na naprawdę szybkim tempie, możesz przy pomocy systematycznych ćwiczeń i dyscypliny czytać z prędkością nawet 2000 słów na minutę. Wiesz w ile poradziłbyś sobie ze średnią książką o objętości 250 stron? W niecałą godzinę! Wyobrażasz sobie, jak wielkie możliwości otwiera przed Tobą szybkie czytanie?

W poprzednim poście podzieliłem się sztuczkami, które pozwalają na znaczne przyspieszenie szybkości czytania za pomocą niewielkiego nakładu wysiłku. Jeżeli chcesz czytać średniej objętości książki w niecałą godzinę, musisz zaplanować systematyczne ćwiczenia, wprowadzić trochę samodyscypliny i przede wszystkim zadbać o motywację. Bo nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko te, po które nie chce nam się wysilać. Przegoń więc swojego lenia i zasiadaj do systematycznej nauki. Na początku wyróżnijmy sobie trzy najważniejsze kroki do osiągnięcia szybkiego tempa:

zwiększenie elastyczności mięśni oczu
rozwój widzenia peryferyjnego
nauka czytania ideograficznego

2 sierpnia 2016

Jeszcze nigdy nie wiedzieliśmy tyle o Cormoranie Strike'u

Robert Galbraith „Żniwa zła”, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2016

Trzecia powieść Roberta Galbraitha to diabelsko inteligenta zagadka kryminalna, a zarazem wciągająca historia kobiety i mężczyzny, którzy znaleźli się w trudnym momencie, zarówno jeśli chodzi o życie zawodowe, jak i osobiste. Robin Ellacott otrzymuje tajemniczą przesyłkę. Z przerażeniem odkrywa w paczce odciętą nogę. Szef dziewczyny, prywatny detektyw Cormoran Strike, jest równie zaskoczony, choć nieco mniej przerażony. Przychodzą mu na myśl tylko cztery osoby, które mogłyby być zdolne do takiej brutalności. Detektyw sądzi, że policja podąża fałszywym tropem. Rozpoczyna śledztwo na własną rękę.

Trzecie spotkanie z Cormoranem i Robin jest inne niż te poprzednie. Prawda jest taka, że „Żniwa zła” okazała się najsłabszą częścią z serii. W czasie lektury można ją odkładać na bok, a sumienie nie krzyczy, że to zbrodnia odkładać tak dobrą książkę, bo i „tak dobra” powieść nie jest. Szczególnie rozczarowało mnie to, że autorka postanowiła wprowadzić do fabuły mniej bohaterów, niż miało to miejsce w poprzednich tomach. Nie zachwyca też, że te postaci okazują się dość szare, co mogłoby zakrawać o paradoks, biorąc pod uwagę fakt, że blisko wiążą się one z życiem osobistym oryginalnego detektywa; jego przeszłość jawi się przez to bardzo dokładnie. Nie mogę napomknąć, że ukrywał on dotąd przed czytelnikiem dość sporo, a wchodzenie w ten obszar z butami sprawia... niewypowiedzianą przyjemność.