Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X

3 czerwca 2015

Michael Tequila "Sędzia od świętego Jerzego"


Autor: Michael Tequila
Tytuł: Sędzia od świętego Jerzego
Wydawca: Novae res



Premier Słabosilny i pretendent do jego stanowiska, Leon Garolis, postanowili zmierzyć się w organizowanych corocznie Sportowych Igrzyskach Partii i Organizacji Politycznych. Traf chciał, że do kraju po dłuższej emigracji wrócił zawodowy sędzia sportowy Orlando – człowiek o orientacji politycznej odmiennej od poglądów większości obywateli kraju. Wśród niespokojnych wydarzeń został on zmuszony do objęcia stanowiska głównego sędziego igrzysk, jedynej osoby bezstronnie oceniającej wydarzenia na wielkim stadionie. Sędzia okazał się ponadto człowiekiem z charakterem...

Obserwując dzisiejszych polityków, ich zachowania i decyzje nieraz łapiemy się za głowę z okrzykami zdziwienia dla tępoty niektórych poczynań. Michael Tequila, mam wrażenie, bardzo często odczuwał to samo i po wnikliwemu przyglądaniu się życiu polityków, które jak sam określił "jawi mi się nonsensowne i absurdalne w wielu przejawach. Przykładem może być odmawianie partii konkurencyjnej jakiekolwiek sensowności, rozsądku i uczciwości postępowania i krytykowanie w czambuł wszystkiego, cokolwiek by ona nie zrobiła."  Co myślał, autor ubrał w słowa i powstała intrygująca satyra dokładnie ilustrująca zachowania naszych władz.

Autor poruszył temat, który w ostatnich dniach był szczególnie aktywny, jednakże myślę, że aktualność jego spostrzeżeń można poznawać niezależnie od pory dnia, roku. Warto jednak zaznaczyć, że Tequila nie przedstawił polityków wyłącznie jako bezdusznych chamów (w co poniektórych wypadkach taka jest prawda), bo dane nam jest również obserwować ich życie towarzyskie i rodzinne, co dla mnie było bardzo ciekawym zabiegiem, ponieważ żądnego polityka nie znam i nie wiem, jak zachowuje się on w gronie rodzinnym. 

"Sędzia od świętego Jerzego" to satyra, która wyróżnia się spośród innych pomysłem na fabułę. Rozgrywki sportowe, podczas których nie ma prawa dojść do żadnych korupcji (w końcu sędzią jest nie kto inny, a sam Orlando), to pomysł, z którym spotykam się po raz pierwszy. Autor bardzo dobrze poradził sobie z opisaniem zawodów, które ni stąd ni zowąd zmieniły się w coś, czego mało kto się spodziewał. Ja byłem naprawdę zaskoczony. Oprócz świetnego pomysłu warto też zaznaczyć, że ta powieść przyciąga czytelnika swoją wartką akcją i niespodziewanymi zwrotami akcji. 

Wykreowani przez autora bohaterowie, to tak naprawdę odpowiedniki naszych prawdziwych polityków ukrytych pod nazwiskami takimi jak Słabosilny, Garolis, a także inne postaci, których przewodnikiem jest tajemniczy i groźny Chudy. Wszyscy nakreśleni bardzo dokładnie, bardzo szybko pojawili się w mojej wyobraźni jako prawdziwe osoby. Dopowiem jeszcze, że ich charaktery był również nakreślone bardzo wyraźnie, co przyczyniło się do tego, że bardzo szybko utożsamiłem pewne nazwiska z danymi osobami.

Kolejna książka Michaela Tequili to "intrygująca satyra, która w jaskrawy sposób punktuje wszystkie przywary i bolączki polityków oraz życia politycznego kraju. Zabawna i ironiczna, ale przede wszystkim bardzo prawdziwa. Być może, gdyby politycy rozwiązywali swoje porachunki na arenie sportowej, w końcu również do tego środowiska wkradłyby się zasady fair play." Nie mogę nie zgodzić się z opisem wydawcy. Serdecznie zachęcam wszystkich do zapoznania się z ta fantastyczną lekturą. Polecam!



Za książkę serdecznie dziękuję autorowi.

komentarze

  1. Jeszcze o niej słyszałam, aczkolwiek chętnie to zmienie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cały ten polityczny światek to jedna wielka satyra :D ale kto wie, może i ja się skuszę na lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czuję się w pełni zachęcona!

    OdpowiedzUsuń
  4. Na tyle interesująca, by się za nią rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również czuję się zaintrygowany!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak przekonałeś babę do tej książki, to znaczy, że świetna recenzja :P a mnie przekonałeś ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie tego tekstu. Mam nadzieję, że pozostawisz po sobie jakiś ślad. :)