Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X

OPTYMISTA NIE ŻYJE!

Żartuję, oczywiście. Żyję, ale przeniosłem się do innego miejsca w sieci. Teraz znajdziesz mnie tutaj: poppapraniec.blogspot.com/

16 lipca 2016

Kiedy wybór jest tylko złudzeniem

Bartłomiej Basiura "Waga", Videograf, Chorzów 2016

Krakowska policja próbuje znaleźć powiązanie pomiędzy trzema ofiarami, których ciała odnaleziono w lesie. Sprawca dokonał na nich sekcji zwłok, przywłaszczając do swojej kolekcji poszczególne narządy. Technik kryminalistyki, Miłosz Goczałka, zostaje odsunięty od sprawy, gdy nie zgadza się pominąć w protokole problematycznych dla prokuratury dowodów. Jego prywatne śledztwo niespodziewanie prowadzi do aresztu na Montelupich. Bezpośredni związek z tajemniczymi morderstwami ma „Insight”, ściśle tajna instytucja, stworzona do nadzorowania monitoringu oraz wykonywania rządowych zadań. Udaje się ustalić, że ktoś z pracowników firmy celowo wyłączał kamery w miejscach, gdzie dokonywano zabójstw. Inwigilacja i kontrola stają się podstawowym narzędziem w rękach niepowołanych osób...

Bartłomiej Basiura - urodzony w 1991 roku w Knurowie. Absolwent prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jest autorem trzech kryminałów: Hipnozy, Ucznia Carpzova oraz Zamkniętej Prawdy. Pisanie jest dla niego przede wszystkim pasją. Każda kolejna książka to ogromna dawka satysfakcji. Kryminalna tematyka jego powieści, wątki filozoficzne oraz umiejętne wprowadzanie bieżących tematów społecznych tworzy barwną akcję i trzyma w napięciu do samego końca.

Z twórczością młodego pisarza spotkałem się po raz pierwszy przy okazji jego "Zamkniętej prawdy", która zachwyciła mnie od samego początku i trzymała w napięciu do ostatniej strony. Głównym atutem tej historii jest wartkość akcji i logicznie poprowadzona fabuła. Mogłoby się wydawać, że skoro wydarzenia zaczynają pędzić już grubo przed półmetkiem, to autor nie poradzi sobie z utrzymaniem tego poziomu i w końcówce skupi się głównie na opisach. Nic bardziej mylnego! Bartłomiej Basiura doskonale wie, co robi i z wprawą dawkuje napięcie tak, by utrzymać czytelnika w nieustającym zaintrygowaniu. Nie ma mowy o odkładaniu książki na bok przed końcem. 

Książki tego twórcy to również zapewnienie ciekawej intrygi i prowadzenie wielowątkowej akcji. Historia zaczyna się od przedstawienia kilku postaci i ich otoczenia. Można by nawet pomyśleć, że nie są one ze sobą w żaden sposób powiązane. Do czasu. Przychodzi bowiem finał, którym autor wbija czytelnika w fotel. Wytypowanie mordercy jest niemal niemożliwe, a zakończenie ukazuje, jak pieczołowicie Basiura połączył losy wszystkich tych osób. Również język opowieści zasługuje na pochwałę. Autor opisuje wszystko bardzo bezpośrednio, opisy skrócając jednak do minimum. To pomaga rozwijać się akcji, nie mniej jednak w historii brakuje barwnych opisów, a bezpośredniość może wywołać niesmak. Gdybyście tylko wiedzieli, o jakich rzeczach przyjdzie Wam czytać... ciarki przechodzą po plecach. Basiura nie oszczędza czytelnika i okrutną rzeczywistość przedstawia w równie okrutny sposób.

Trochę gorzej mają się bohaterowie. Zdarzały się postaci, których kreacji nie można wiele zarzucić - zwłaszcza poszukiwany sprawca zbrodni wydaje się być, pomimo szaleństwa, bardzo realistyczny. Nie mniej jednak w opowieści biorą udział bohaterowie płascy. Owszem, znamy ich wygląd, charakter i inne cechy, jednak żadnych więzi pomiędzy nimi a czytelnikiem nie ma. A szkoda, bo cała historia jest piekielnie dobra, zachwycają jej wartkość, misterna intryga, zaskakujące zakończenie i pomysł z instytucją Insight. Myślę jednak, że ten mankament można autorowi wybaczyć. Zapewne ciekawi jesteście "Wagi" i jej fenomenu. Toteż gorąco zachęcam Was do jej przeczytania.

Oceniam: 7/10


Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Videograf.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie tego tekstu. Mam nadzieję, że pozostawisz po sobie jakiś ślad. :)