Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X

OPTYMISTA NIE ŻYJE!

Żartuję, oczywiście. Żyję, ale przeniosłem się do innego miejsca w sieci. Teraz znajdziesz mnie tutaj: poppapraniec.blogspot.com/

26 lipca 2016

„W spodniach najważniejsze są kieszenie, bo zmieszczą się w nich wszystkie kłopoty.”

Agata Mańczyk "Dusza kieszeń na kłopoty", Nasza Księgarnia, Warszawa 2016, wyd. II

Greta, Pola, Gutek i Nikodem — czwórka zbuntowanych nastolatków — spędzają wakacje nad polskim morzem. Oczywiście już od kilkunastu dni nieprzerwanie pada deszcz… Nuda sprawi, że wszyscy razem wplączą się w niezwykłą przygodę. Przy okazji zadrą z gangsterami, miejscowymi i kim się da, nawiążą też przyjaźnie i przeżyją pierwsze zauroczenia… Przede wszystkim jednak każde z nich lepiej pozna samego siebie i zrozumie, co tak naprawdę się w życiu liczy.

Książki są po to, by autor za pomocą łgania pokierował czytelnika w podróż po nakreślonym świecie i wzbudził w nim różne emocje. Agata Mańczyk sztukę tę opanowała połowicznie. Atrakcyjność powieści przekreśla brak autentyczności w wielu scenach. Od tej początkowej, od której zaczyna pędzić akcja, po tę ostatnią. Z przerwami, gwoli ścisłości. Nie będę już szkalował zachowania nadmorskiej mafii, bo ich zachowanie ma swoje uzasadnienie w zaskakującym zakończeniu. Trudno jednak uwierzyć w umiejętności czwórki głównych bohaterów, którzy raz po raz zaskakują swoimi możliwościami. Szkody, jakie wyrządzają, są kolosalne, a zamknięcie tego wątku w finalnej części razi brakiem autentyczności. Tak prezentuje się ta gorsza odsłona „Dużej kieszeni na kłopoty”.

Greta, Pola, Gutek i Nikodem to postaci, które można jednocześnie nazwać zwyczajnymi i szczególnymi. Czas spędzają w sposób podobny do ich rówieśników, jednak im dalej zagłębiamy się w ich losy, tym bardziej stają się nam bliscy i wyjątkowi. Trudno mówić o wnikliwych portretach psychologicznych bohaterów w powieści młodzieżowej, jego brak nie wyklucza jednak ich realizmu. Mańczyk dba o dialogi, które czyta się z przyjemnością, tym bardziej, że są często okraszone humorem, wywołującym śmiech nie tylko wśród bohaterów książki. Niczego nie można też zarzucić barwnym opisom obiektów. Gdyby podsumować język opowieści, dojdzie się do wniosku, że ta historia pisana jest lekkim, zabawnym i przyciągającym uwagę piórem.

„W spodniach najważniejsze są kieszenie, bo zmieszczą się w nich wszystkie kłopoty. Przy każdym praniu wasze problemy będą miały coraz słabszy kolor, aż w końcu całkiem się wystrzępią i będzie można je wyrzucić do kosza.”

Im szybciej akcja zaczyna pędzić, tym mniejszą uwagę zwraca się na logiczne potyczki opowieści. Dzięki temu na pierwszy plan wchodzą rozgrywające się zdarzenia, które bez reszty pochłaniają uwagę czytelnika i, co najważniejsze, grają na jego emocjach. Perypetie tej czwórki są tak ważne, dzięki umiejętnemu dawkowaniu napięcia. Nie ma mowy o odkładaniu „Dużej kieszeni na kłopoty” na dłuższą chwilę. Agata Mańczyk w swojej powieści uchwyciła beztroskę wakacji i młodości, starając się utrzymywać historię w optymistycznych barwach, pomimo wszystkich problemów dręczących nastolatków. Dowodem na to jest przytoczony cytat. Połączenie życiowych mądrości i atmosfery wakacji bogatych w nową przyjaźń i niezapomniane przygody tworzą ciepły okład na serce. Dlatego po przeczytaniu tej powieści, z pewnością wróci się do niej nie raz. 

Zakończenie historii przynosi pewien zawód, który autorka jednak szybko żegna. Niedosyt mija, czytelnik czuje błogość ogarniającą nastolatków i cieszy się, że wraz z nimi zdobył kilka życiowych wskazówek, przeżył niesamowite przygody i zanurzył się na chwilę w nadmorskiej rzeczywistości. To jest druga, lepsza odsłona odświeżonej graficznie powieści Agaty Mańczyk. Dlatego myślę, że sięgając po tę powieść, należy wyłączyć logiczne myślenie i pozwolić na prowadzenie się przez bohaterów. Wtedy brak realizmu i papierowi bohaterowie drugiego planu już tak nie rażą, a cała historia wciąga i nie pozwala o sobie zapomnieć. „Duża kieszeń na kłopoty” nie jest pozbawiona wad, nie mniej jednak warto poświęcić jej czas. Jest to idealna lektura na wakacje!

Oceniam: 7/10



Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Nasza Księgarnia.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie tego tekstu. Mam nadzieję, że pozostawisz po sobie jakiś ślad. :)