Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X

OPTYMISTA NIE ŻYJE!

Żartuję, oczywiście. Żyję, ale przeniosłem się do innego miejsca w sieci. Teraz znajdziesz mnie tutaj: poppapraniec.blogspot.com/

8 września 2014

Max Allan Collins "Ostre cięcie"

Autor: Max Allan Collins
Tytuł: Ostre cięcie
Stron: 296
Wydawca: Oficynka



Oto członkowie Jednostki Analizy Behawioralnej. Elita zespołu profilerów FBI, której zadaniem jest rozpracowywanie najbardziej nieobliczalnych zabójczych umysłów w kraju i przewidywanie ich następnych posunięć. Zespół JAB zostaje wezwany do Lawrence w stanie Kansas, by przeprowadzić śledztwo w sprawie serii zabójstw wśród bezdomnych. Ofiary, które zginęły w wyniku pchnięcia nożem, miały na sobie czyste ubrania, były zadbane i świeżo wykąpane. Uprowadzenie młodej dziewczyny to druga, pozornie niepowiązana z pierwszą, sprawa, którą ma rozwiązać JAB. Psychologiczna rozgrywka między sprawcą a profilerami staje się coraz bardziej dramatyczna.

Serial stworzony na podstawie książki to żadna nowość. Tak samo, jak i napisanie powieści na podstawie adaptacji nie jest niczym zaskakującym. Trzeba pamiętać, że nie zawsze wszystko wychodzi tak, jakbyśmy tego chcieli. Collins chciał, żeby "jego" zabójcze umysły były świetne. Ostatecznie nic z tego nie wyszło. Czemu? Dlatego, że serial wywołuje większe emocje, a przeczytanie Ostrego cięcia nie przynosi zbyt wiele radości i fascynujących przeżyć.

Najbardziej denerwowały mnie za długie opisy. Rozumiem, że są one potrzebne, ale kto z nas chciałby przez pół rozdziału czytać o tym, jak kto się ubrał, gdzie co się znajduje i czym aktualnie pożywiają się nasi bohaterowie. Akcji było tyle co nic. Emocje poczułem dopiero pod koniec, kiedy życie młodej dziewczyny zależało od szybkości i inteligencji profilerów. Zaczynało robić się ciekawie, a Collins najzwyczajniej w świecie skończył historię.

Taki cieniutki thriller nigdy nie zajmuje mi więcej, jak trzy dni. Ale tym razem musiałem poświęcić aż tydzień! Na trzysta stron. Naprawdę się zawiodłem, bo szacowałem, że na taką lekturę wystarczy jeden wieczór. Mam nadzieję, że kolejne części będą o niebo lepsze, ale o tym przekonam się w dalekiej przyszłości, bo jak na razie nie mam ochoty zrazić się na tę serię.

Na owacje zasługuje jedynie pomysł morderstw. Byłem bardzo ciekawe, dlaczego akurat znikają bezdomni, nie na przykład znani politycy, czy toś podobny. Pytanie, dlaczego ktoś morduje również nie dawał mi spokoju. Dotrwałem do końca tylko dlatego, że gdybym nie poznał finału historii zjadła by mnie ciekawość. Nie mógłbym spać, wciąż zastanawiając się nad tą zagadką.

Jaki fascynujący element zwiera serial i powieść na jego podstawie? Ukazują nam pracę profilera, którego praca może wydawać się łatwa. Nic bardziej mylnego, ustalanie profilu zabójcy to sprawa trudna do opanowania, ale bardzo ciekawa. Chętnie czytamy o rzeczach, z którymi nie mieliśmy okazji się spotkać, dlatego Ostre cięcie stało się bestsellerem. Podobnie, jak i w przypadku Pochłaniacza Katarzyny Bondy.

Pozycje polecam osobą odważnym, takim które nie boją się nowych rzeczy. Jeżeli papierowa forma zabójczych umysłów nie przypadnie Wam do gustu, polecam zapoznanie się z serialem. Ten jest o wiele lepszy i na pewno nas zaciekawi.


Serdeczne podziękowania za możliwość przeczytania tej pozycji kieruję w stronę Wydawnictwa Oficynka.

komentarze

  1. Słyszałam o serialu, ale nie miałam przyjemności go oglądać. Natomiast nie miałam pojęcia o książce. Ale nie wiem jeszcze, czy przeczytam :)

    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o tej książce, ale widzę, że jest serial! O kurczę, chyba się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Serial czeka na obejrzenie, lecz przyznam się bez bicia, nie wiedziałam że jest na podstawie książki!

    OdpowiedzUsuń
  4. I takie nieudane lektury się zdarzają. Oby nie często...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie tego tekstu. Mam nadzieję, że pozostawisz po sobie jakiś ślad. :)