Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X

OPTYMISTA NIE ŻYJE!

Żartuję, oczywiście. Żyję, ale przeniosłem się do innego miejsca w sieci. Teraz znajdziesz mnie tutaj: poppapraniec.blogspot.com/

13 stycznia 2015

Rebecca Donovan "Oddychając z trudem"



Autor: Rebecca Donovan
Tytuł: Oddychając z trudem
Wydawca: Feeria



Emma wróciła do szkoły i na boisko, i stara się po prostu prowadzić zwyczajne życie nastolatki, z wierną Sarą i oddanym Evanem u boku. Nie jest to jednak łatwe – wciąż budzi się zlana potem po koszmarnych snach, a na ulicach prześladują ciekawskie spojrzenia. Gdy decyduje się zamieszkać ze swoją matką, sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje. Tak trudno oddychać, gdy trzeba radzić sobie z tak silnymi emocjami…

Długo czekałem na tę książkę i nie mogłem doczekać się momentu, w którym nareszcie poznam ciąg dalszy historii z "Powodu by oddychać". Poprzedni tom autorka urwała w kluczowym momencie, więc możecie sobie tylko wyobrazić jak przez te kilka miesięcy zżerała mnie ciekawość. Jak skończy się ta historia, co stanie się z Emmą i jak dalej potoczy się ta historia? Nareszcie uzyskałem odpowiedź. Zadowalającą, rzecz jasna.


Z początku obawiałem się, czy autorka podołała napisaniu kolejnej udanej powieści na tak wysokim poziomie, jaki osiągnął pierwszy tom serii. Na szczęście obawy okazały się niesłuszne, bo już po kilku pierwszych stronach historia pochłonęła mnie bez reszty. Autorka w ciekawy sposób rozwija wątki, o których w poprzednim tomie Emma tylko myślała. Tym razem te myśli zamieniają się w rzeczywistość, z którą musi się ona zmierzyć.

Jeżeli miałbym stwierdzić, który z tomów był bardziej emocjonujący, nie udałoby mi się tego rozstrzygnąć. Zarówno w pierwszej części spotkałem wiele emocjonujących sytuacji, ale w drugim tomie również ich nie brakowało. Donovan jest naprawdę pomysłową autorką skoro potrafi wywołać w czytelniku szereg uczuć niezależnie od tego, czy to pierwszy, czy któryś już z kolei tom.

Kolejnym elementem, który urzekł mnie w tej książce, to relacje międzyludzkie. Dokładniej opisy relacji pomiędzy Emmą a Jonathanem.  Dzięki pierwszoosobowej narracji możemy "wejść" w umysł Emmy i analizować jej myśli. To znacznie ułatwia zrozumienie jej zachowania. Powieść jest bardzo dobra, ale gdyby pani Rebecca zastosowała narrację trzecioosobową i moglibyśmy wtedy zaglądać również w myśli Jonathana historia stałaby się jeszcze bardziej atrakcyjniejsza. Jak dla mnie, byłaby to wtedy pozycja idealna.

Pomimo wprowadzania w opowieść kolejnych postaci, Rebecca Donovan nadal w mistrzowski sposób nakreśla ich charaktery i wygląd. Chociaż pojawiło się kilku nowych bohaterów, mogliśmy ich polubić, tak samo jak osoby z "Powodu by oddychać". W tej części brakuje mi właśnie tych kilku postaci, które przewinęły się w pierwszym tomie serii. Jednakże, po jakimś czasie przyzwyczaiłem się do nowych postaci i powoli zapominałem o starych.

Jeżeli więc jesteście zachwyceni lekturą "Powodu by oddychać" powinniście czym prędzej sięgnąć po te część. Znajdziecie w niej ciekawa kontynuację niesamowitej historii i rozwinięcie wątków, które w pierwszym tomie nie dały Wam spokoju. Jeżeli zaś z jakiegoś dziwnego powodu nie zapoznaliście się jeszcze z tą serią, musicie jak najprędzej nadrobić straty. Gorąco polecam!




Dziękuję Wydawnictwu Feeria za udostępnienie książki do przedpremierowej recenzji.


komentarze

  1. Chętnie bym ją przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy tom był dla mnie mocno średni, ale przekonałeś mnie do drugiej części:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie kończę ją czytać i jestem zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
  5. Głośno dzisiaj o tej serii. Mam ją w planach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z przyjemnością przeczytam :]

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem zakochana w tej serii :) Już nie mogę doczekać się trzeciego tomu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkie recenzje, które czytam zachwalają tę serię, dlatego mam wielką chęć na sięgnięcie po nią :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie tego tekstu. Mam nadzieję, że pozostawisz po sobie jakiś ślad. :)