Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X

OPTYMISTA NIE ŻYJE!

Żartuję, oczywiście. Żyję, ale przeniosłem się do innego miejsca w sieci. Teraz znajdziesz mnie tutaj: poppapraniec.blogspot.com/

28 stycznia 2014

C.S. Lewis - ,,Ostatnia bitwa''

Autor: C.S. Lewis
Tytuł: Ostatnia bitwa
Stron: 195
Wydawnictwo: Media Rodzina
Rok wydania: 2002
Ocena: 10/10



W końcowym, siódmym tomie serii do śmiertelnego boju o Narnię staje wraz z garstką przyjaciół ostatni jej król, Tirian. Rzeczywistego zwycięzcę i prawdziwą Narnię ujrzy jednak tylko ten, kto przekroczy otwarte przez Aslana Drzwi. Jak potoczą się losy magicznych bohaterów? Co czeka na Czytelnika w ostatnim, najważniejszym tomie?

Ciężko za pomocą słów opisać, jak wiele znaczy dla mnie ta seria. Ile chwil spędzonych na przewracaniu kartek tych niesamowitych książek poświęciłem. Cieszę się jednak, że dane było mi przeczytać całą serię. Dzięki Lewisowi rozwinęła się moja wyobraźnia, dowiedziałem się jakie konsekwencje niesie ze sobą złe postępowanie. Wszystkie części wprowadziły do mojego życia wiele wartościowych rzeczy. Zawsze będę się nimi kierował. Dziękuję, Panie Lewisie.

Skupmy się jednak na elementach powieści, które sprawiły, że czyta się ją z przyjemnością w tempie błyskawicznym. Najbardziej przyczynił się ku temu przedstawiony świat. Autor po mistrzowsku kreśli Narnię - jej tereny, roślinność, mieszkańców. Przebywanie w tym magicznym świecie pochłania bez reszty i pragniemy przebywać w nim jak najdłużej. Ten magiczny klimat, po prostu coś czego nie da się opisać jedynie za pomocą kilku słów. Sami przekonajcie się, jak przyjemnie jest czytać o tej bajkowej krainie.

Czarodziej słów.
Kolejnym plusem tej książki, jak i całej serii, jest styl Lewisa. Za pomocą kilku słów maluje w naszej wyobraźni obrazy tego, co chciał nam przekazać. Z łatwością wyobrażamy sobie magiczne postaci i tereny Narnii, które rozkochują nas w sobie swoim pięknem. Najlepsze jest to, że autor potrzebuje do takiego dokładnego opisania zaledwie kilku zdań. Jak dla mnie jest to niesamowite. Nie znam pisarza, który podobnie jak Lewis zręcznie operował słowami.

Warto zwrócić uwagę na bohaterów, których poznajemy na stronach "Ostatniej bitwy". Autor przyłożył dużą wagę do nakreślenia tych postaci. Zostali dopracowani w detalach i gdyby przyszłoby mi opisać jednego z bohaterów, zapewne zajęło mi to wiele stron, a i tak nie oddałbym ich magiczności i realizmu tak dokładnie, jak zrobił to autor. Niektóre postaci są tak sympatyczne, że po prostu się w nich zakochujemy.

Podziwiam Lewisa za wszystko. Za to, że stworzył taki niesamowity świat, przesympatycznych bohaterów i realistyczne wydarzenia. Najbardziej jednak podziwiam go za wyobraźnie. Czy dane będzie nam jeszcze spotkać pisarza, który stworzy tak niesamowity, pełen wyobraźni świat? Wątpię, nikomu nie uda się dokonać tego, co udało się Lewisowi. On był wyjątkowy, a jego książki są i będą najoryginalniejszymi pozycjami na świecie.

Gratulację należą się również wydawnictwu Media Rodzina. Dlaczego? Za stworzenie tak niesamowitej i bajkowej szaty graficznej dla całej serii. Każdy czytelnik patrząc na tę książkę nie będzie mógł oderwać od niej wzroku. Ponadto korekta stanęła na wysokości zadania i w całej serii nie znalazłem ani jednego błędu stylistycznego, czy też ortograficznego. Gratuluję!

Jeżeli jeszcze nie przeczytaliście tego tomu, czy tez poprzednich, to musicie to jak najprędzej nadrobić. Nie wyobrażam sobie życia bez poznania tejże serii. Nie wiem, czy miałoby ono w ogóle sens! Dlatego też niezależnie, czy jesteście już starszymi czytelnikami, czy też wasza przygoda z książką dopiero się zaczyna, musicie przeczytać całą serię i to koniecznie w tym wydaniu. Uczta dla oka i wyobraźni. Gorąco polecam!


,,Mój umiłowany synu, gdybym to nie ja był tym, za kim tęskniłeś nie szukałbyś tak długo i tak szczerze. Bo wszyscy znajdą to, czego naprawdę szukają.''

komentarze

  1. Ja czytałam tylko część pierwszą "Narnii" - jakoś nie podszedł mi styl pisarza... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja za to się w tym stylu zakochałem <3 :]

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Nie odpuszczę Ci tej książki, tak więc szykuj się na czytanie Narnii ;)

      Usuń
  3. Ja przeczytałam... na pewno pierwszą część. Drugą chyba też. Potem to rzuciłam, bo nie podeszły mi te książki. Nie rozumiem zachwytu nad nimi, no ale... O gustach się nie dyskutuje :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Od Narnii zaczęła się moja przygoda z fantasy, uwielbiam te opowieści. Zdecydowanie to cykl wart polecenia, a już na pewno Koń i jego chłopiec, Książę Kaspian, Stara szafa i obowiązkowo Srebrne krzesło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę przyznać, że jeszcze nie czytałam. Wypada nadrobić zaległości.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wstyd, wstyd mi, ale przeczytałam zaledwie trzy tomy, jakoś to wszystko zaczęło mnie nudzić...

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam ani jednego tomu.
    Ale oglądałam film! :P (jeżeli się liczy, ale pewnie się nie liczy....)
    no cóż.
    Cieszę się że jej lektura dała Ci tyle radości!

    zapraszam do siebie na wpis o Sherlocku - serialu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też czytałam część I Narnii i jakoś później nie było okazji..;/
    Może czas to zmienić?:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie tego tekstu. Mam nadzieję, że pozostawisz po sobie jakiś ślad. :)