Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X

OPTYMISTA NIE ŻYJE!

Żartuję, oczywiście. Żyję, ale przeniosłem się do innego miejsca w sieci. Teraz znajdziesz mnie tutaj: poppapraniec.blogspot.com/

24 czerwca 2014

Anne Holt - ,,W cieniu zdarzeń"







Autor: Anne Holt
Tytuł: W cieniu zdarzeń
Stron: 344
Wydawca: Prószyński i S-ka
Wydane: 22 maja 2014










 Szczęście nie może trwać wiecznie. Nawet ludzi sukcesu, którym niczego do szczęścia już nie brakuje, mogą przekonać się o tym na własnej skórze. Bo kto powiedział, że pech prześladuje tylko tych gorszych? Wszyscy jesteśmy równi i nie możemy o tym zapominać.

W deszczowe piątkowe popołudnie w lipcu 2011 roku ośmioletni jedynak Sander Mohr umiera we własnym domu. Rodzice są zdruzgotani. Inger Johanne Vik, psycholog zajmująca się kryminalistyką, uważa, podobnie jak wszyscy inni, że chłopczyk zginął na skutek tragicznego wypadku. Jedynie młodziutki Henrik Holme, policjant, który zaledwie przed sześcioma tygodniami ukończył szkołę, zaczyna podejrzewać, że być może nie wszystko wyglądało tak kolorowo w zamożnej i pozornie świetnie funkcjonującej rodzinie mieszkającej pod jednym z najlepszych adresów w Oslo. W cieniu narodowej katastrofy na wyspie Utøya, która dotknęła Norwegię w dniu śmierci Sandra, tych dwoje usiłuje rozwikłać najbrudniejsze tajemnice rodziny chłopca. Pogoń za prawdą o śmierci ośmiolatka staje się brutalną konfrontacją z uprzedzeniami i znieczulicą, ze wstydem, upokorzeniem i kłamstwami…

Anne Holt ukończyła prawo na Uniwersytecie w Oslo. Pracowała jako dziennikarka w telewizji, młodszy prokurator policji w Oslo, a następnie prowadziła własną praktykę adwokacką.  Jako pisarka zadebiutowała w roku 1993.


W cieniu zdarzeń


Na pewno każdy słyszał o Andersie Behring Breiviku, który w lipcu 2011 roku przeprowadził dwa zamachy i na wyspie Utoya zamordował ok. 70 osób. Autorka właśnie te wydarzenia postanowiła wykorzystać jako tło swojej książki, co moim zdaniem jest pomysłem bardzo dobrym. Chce ona również zwrócić uwagę społeczeństwa na problem dotykający tak wiele dzieci - molestowanie i bicie. Nie stosuje żadnych upiększeń, więc cała prawda jest okropna.

„W cieniu zdarzeń” ma w sobie trochę z klasycznego kryminału, ale jest to bardzo mała dawka. Holt stawia przed czytelnikiem trudną do rozgryzienia zagadkę, którą czytelnik musi rozwiązać szybciej niż Henrik Holme i pomagająca mu Inger Johanne. Z każdą przewróconą stroną odkrywamy nowe elementy układanki, po jakimś czasie układającymi się w logiczną całość. Wiele z nich może naprawdę zszokować. Oczywiście kluczem do rozwiązania całej zagadki są sprawy, na które w trakcie czytania nie zwracamy większej uwagi.

Fabuła należy przyporządkować do tych oryginalniejszych. Sprawą „nieszczęśliwego wypadku” zajmuje się młody i niedoświadczony w swoim fachu Henrik Holme, który dopiero co skończył szkołę, a mordercami nie może być nikt inny niż rodzice, ponieważ na miejscu zdarzenia nie było nikogo poza nimi. Czy aby na pewno? Kusząca zagadka, po którą musimy sięgnąć.

Chociaż przez większą część akcji dzieje się wiele, rozwiązanie zagadki dostarcza czytelnikowi jeszcze większej dawki emocji sprawiając, iż czytelnik nie może powstrzymać się od okrzyku zachwytu i zaskoczenia. Po przeczytaniu lektury, jej treść na długo pozostanie w naszych głowach.

Polecam wszystkim, którzy chcieliby odkryć mroczną stronę Norwegii, przy okazji odkrywając ile cierpienia niesie ze sobą molestowanie i wykorzystywanie dzieci. Książka mądra, z trudną do rozgryzienia zagadką powinna przypaść do gustu każdemu. Gorąco polecam!




 Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Portalowi literatura.juventum

komentarze

  1. Wow, kryminał z takim współczesnym tłem. Mogłabym się kiedyś skusić...

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba się skuszę :) Ciekawa pozycja i czuje, że mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię kryminały, więc z chęcią przeczytam...zwłaszcza, że nie jest ona przewidywalna i porusza ważny temat. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno się skuszę jak tylko znajdę więcej czasu :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Twoja recenzja przemawia do mnie bardzo mocno. A temat jest dla mnie naprawdę interesujący. Zapiszę sobie tytuł tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię niespodziewane zakończenia, a ta książka sądząc po Twojej recenzji takowe posiada. Z chęcią więc przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Faktycznie dość oryginalna książka. Czuję się zachęcona.
    Aż ciarki przechodzą po plecach, gdy człowiek sobie uświadomi, że ta tragedia zdarzyła się trzy lata temu...

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam kilka książek tej autorki, między innymi ''Ślepa bogini'' lub ''To, co się nigdy nie zdarza'' i muszę przyznać, że to są całkiem przyzwoite kryminały, dlatego chętnie poznam również powyższą pozycje tym bardziej, że wydaje się być naprawdę ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam...
    po twojej recenzji waham się czy ją przeczytać, więc zapiszę sobie ten tytuł i zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zachęciłeś mnie cholernie, chyba się wybiorę jutro do biblioteki...
    www.malinowe-recenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Recenzja ciekawa, okładka bajeczna :) Zapamiętam ją sobie na kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O, uwielbiam takie książki, w których dopiero później okazuje się, że pozornie nieznaczące elementy stanowią ważny punkt rozwiązania zagadki :) To coś zdecydowanie dla mnie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie tego tekstu. Mam nadzieję, że pozostawisz po sobie jakiś ślad. :)