Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X

16 września 2014

R.P.Jarkiewicz ''Po skarby Hiszpanii''

Autor: R. P. Jarkiewicz
Tytuł: Po skarby Hiszpanii
Stron: 270
Wydawca: Novae res
     



 XVI wiek. Epoka panowania angielskiej królowej Elżbiety I Tudor. Zuchwała kobieta i jej w gorącej wodzie kąpana załoga przemierzają morza i oceany w poszukiwaniu możliwości pomnożenia majątku kosztem bogatych Hiszpanów. Łączą przyjemne z pożytecznym: bogacą się, równocześnie ekonomicznie osłabiają wroga w przededniu wojny. Oczywiście ich poczynania nie zjednują im sympatii wśród przeciwników. Znajdują się też tacy, którzy poprzysięgają zemstę i wytrwale dążą do jej realizacji. Są też konkurenci do chwały i skarbów wśród innych angielskich korsarzy. Intrygi, miłość, wartka akcja, barwne opisy potyczek morskich, okraszone lekkim językiem i błyskotliwym  humorem- to zalety, którym powieść czyta się jednym tchem.

Kobieta- według wielu mężczyzn płeć piękna, ale słaba. Nie zawsze jednak pokorna i cicha. Można by rzec stworzona do wyższych celi. Miss Blood to siejąca spustoszenie korsarka, która nie ma zamiaru wieść spokojnego i ustatkowanego życia. Wraz z załogą Krwawej Bielizny służy u boku królowej Anglii.

Powieść przygodowa, która jeszcze przed sufrażystkami ukazuje nam, że kobiety już w XVI wieku domagały się swoich praw. Wciągająca fabuła i nieoczekiwane zwroty akcji rozbudziły we mnie miłość do żeglugi. Postać Miss Blood jest tak dokładnie nakreślona, że nie stanowi dla mnie żadnego problemu wyobrażenie jej. Chętnie zaprzyjaźniłbym się z ta bojową kobietą.

Nie pierwszy i nie ostatni raz czytałem o uczuciu zrodzonym między złym, a dobrym bohaterem, ale nigdy nie znudzi mi się czas wyczekiwań na pocałunek. Niestety pocałunku nie było, ale działo się tak dużo, że nie mam na co narzekać.

Książka pisana językiem prostym ze zwrotami typowo związanymi z żeglarstwem. Jedyne co mi się w niej nie podobało to fragmenty pamiętnika Miss Blood zapisanego taką dziwną czcionką, której niekiedy nie dało się odczytać. Moim skromnym zdaniem wystarczyłoby pochylenie czcionki, ponieważ dzięki temu powieść byłaby niemal idealna.

Śmieszne dialogi to jedna z wielu rzeczy, które pokochałem bez dwóch zdań. Jeszcze nigdy nie spotkałem się z takim pomysłem na książkę więc to jest wielki plus za orginalność co do pomysłu. I chyba nie byłbym sobą, gdybym nie wspomniał o pięknej szacie graficznej stworzonej przez panią Paulinę Radomską-Skierowską.



Za możliwość przeczytania tej jakże wspaniałej powieści, podziękowania kieruje ku Wydawnictwu Novae res.

komentarze

  1. Uwielbiam Hiszpanię, ale ta książka jakoś mnie nie zainteresowała :)
    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak właśnie zastanawiałam się nad tą książką :)
    Zachecona - nie powiem nie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też uwielbiam Hiszpanię. Jeśli tylko znajdę czas to może. [ Kraina Książek ]

    OdpowiedzUsuń
  4. Już po samej okładce wiedziałam, ze mam ochotę na tą książkę a jak przeczytałam Twoją recenzję to już byłam pewna, że to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Może kiedyś przeczytam :)
    Świetny wygląd bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiedziałam, że jest w ogóle taka pozycja, po prostu o niej nie słyszałam, chętnie się z nią zaznajomię!

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy raz słyszę o tej ksiązce. Wydaje się całkiem interesująca.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie tego tekstu. Mam nadzieję, że pozostawisz po sobie jakiś ślad. :)