Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X
Uwaga! Blog nieaktualny. Stare teksty można czytać, jeśli kogoś interesują, ale po nowości zapraszam tu: poppapraniec.blogspot.com

24 listopada 2014

Zofia Wójcik ''Zamknięte drzwi''

Autor: Zofia Wójcik
Tytuł: Zamknięte drzwi
Wydawnictwo: Novae res





Czy będąc dzieckiem słyszałeś od własnej matki, która powinna być autorytetem przezwiska typu ty mała kur..o, pi..o, dzi..o i choć nie wiedziałeś co to znaczy raniło cię to doszczętnie? Natalia Kaszub nie miała łatwego życia. Poniewierana przez matkę i starsze rodzeństwo staje się dla nich narzędziem pracy. Tylko ojciec jest wstanie ją ochronić, niestety w niepodziewanym momencie Bóg zabiera go do Siebie. Od tego momentu Natalia musi stawić czoła życiu sama.

Bohaterkę książki poznajemy jako osobę, która zbędne uczucia ogranicza do najmniejszego ,,promyka'' szczęścia. Kiedy przypadkowo spotyka swoją koleżankę z Polski, ta namawia ją do przelania swych doświadczeń życiowych na papier. Dla Natalii oznacza to jednak bolesną konfrontacje z przeszłością. Kiedy jednak postanawia spróbować wie, że mur oddzielający ją od tego co było, będzie musiał niechybnie runąć.

Przez kilka pierwszych stron odnosiłem wrażenie, że Zofia Wójcik specjalnie chce znudzić czytelnika, aby przekonać się ile osób da książce drugą szanse. Od czasu do czasu lubię się na chwile wyciszyć i porwać w ręce lekturę wartą zastanowienia, jednak są jakieś granice. Kiedy w końcu zaczęło się dziać coś wartego uwagi byłem wniebowzięty, no bo ileż można.

Mimo niezbyt fascynującego początku jest to jednak, któraś tam z kolei najlepsza książka obyczajowa jaką czytałem. Wzruszająca przemiana z niechcianej dziewczynki na niezależną kobietę nie mogłaby być napisana lepiej niż przez pomysłodawczynie. Zdziwił  mnie tylko jeden fakt. Mianowicie książka pisana wręcz tylko wulgaryzmami  została puszczona w obieg. Zdecydowanie nie jest to książka dla dzieci, jednak jej przekaz i do nich powinien być kierowany.

Chcąc dowiedzieć się skąd taki pomysł na książkę zapragnąłem zagłębić się nieco w historię życiową autorki i niestety nie znalazłem kompletnie nic. Nienawidzę żyć w niepewności, a już zdecydowanie w tej dotyczącej książek. I jak to zwykle bywa kolejny raz będę musiał pożegnać się  z nadzieją, że ktoś odchyli rąbek tajemnicy dotyczący pomysłu na to dzieło.

Mimo, że książka jest taka, powiedzmy ,,życiowa'', niejednokrotnie miałem gęsią skórkę na rękach. Nie wyobrażam sobie, żeby moje szczęśliwe życie miałoby stać się dorastaniem w jakieś patologii. To w jaki sposób autorka napisała swoją książkę mogłoby potwierdzić fakt, że może ona jest tą Natalią Kaszub, którą życie niejednokrotnie skrzywdziło. Wszakże historia, w której zawarta jest ta cała patologia nie mogła zostać wyssana z palca. Ktoś musiał to przeżyć. Może ktoś kiedyś odpowie mi na to pytanie. Zachęcam was do przeczytania tej powieści i pochwaleniem się swoim zdaniem.



Za udostępnienie egzemplarza tej jakże pouczającej powieści dziękuje serdecznie Wydawnictwo Novae res.