Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X

OPTYMISTA NIE ŻYJE!

Żartuję, oczywiście. Żyję, ale przeniosłem się do innego miejsca w sieci. Teraz znajdziesz mnie tutaj: poppapraniec.blogspot.com/

14 października 2015

Miłość niebiańska i miłość ziemska

W. Bancarzewska, "Noc nad Samborzewem", Nasza Księgarnia, Warszawa 2015 r.

Wrzesień 1939. Mąż Anny idzie na wojnę, a w Annopolu pojawia się nowy niemiecki "właściciel". Anna z córeczką znajdują schronienie w skromnym mieszkaniu w Samborzewie, naprzeciwko stacji kolejowej. Kobieta musi pogodzić pracę z prowadzeniem domu i walką o przetrwanie w czasach, kiedy każdy kolejny dzień jest niepewny. Na szczęście mieszkańcy kamienicy trzymają się razem, a Anna zaprzyjaźnia się z Dominikiem, byłym naczelnikiem stacji. Trudne przejścia coraz bardziej ich do siebie zbliżają…

Trzecia część niecierpliwie wyczekiwanej serii opisującej losy Anny Duszkowskiej już od samego początku aż do końca jest pisana na wysokim poziomie. Cała trylogia, w której główną rolę odgrywa ta właśnie bohaterka jest pisana na bardzo wysokim poziomie, jednakże trzeci tom po prostu powala na kolana wszystkich miłośników prozy Bancarzewskiej. To właśnie w tej części domykają się wszystkie dotychczas poruszone wątki i to właśnie w tym momencie dowiadujemy się całej prawdy o rodzinie Anny. Magiczna podróż w czasie i odkrywanie ludzi z tamtych lat wraz z ich zachowaniami, determinacją i sposobami radzenia sobie z trudną sytuacją znaczą nie mniej niż dla głównej bohaterki. Wędrówka ta jest nam równie bliska, jak Annie.

Największa zaleta tej historii to świetne i bardzo realistyczne oddanie ówcześnie panujących realiów w naszym kraju. Autorka, umieszczając akcję swojej trylogii w przeszłości, postawiła bardzo ryzykowany krok - nie każdy bowiem potrafi opisać życie z tamtych lat w sposób, który zachwyci czytelnika. Krótkie, ale barwne opisy, plastyczne dialogi, a nawet sposoby myślenia bohaterów sprawiają, że czasy wojenne staja się coraz bliższe i lepiej znane czytelnikowi. Trzeba również szczycić się niemałą wiedza na temat okresu wojennego, żeby w ogóle mieć co opisywać. Pod tym względem Wiesława Bancarzewska poradziła sobie fenomenalnie. Autorka podjęła duże ryzyko umieszczając historię w odległej przeszłości, jednakże bardzo dobrze poradziła sobie z tym zabiegiem, co tylko świadczy o jej talencie

Kolejnym plusem "Nocy nad Samborzewem" są bohaterowie. Anka Obrycka jest szalenie sympatyczną kobietą, ostoją kobiecości. Zaradna, pomocna, silna i uprzejma. Te cechy sprawiają, że niemal każdy z kim ma okazję się poznać natychmiast zaczyna ją lubić. Jestem zachwycony Anną. Gratuluję pani Bancarzewskiej wykreowania tak szybko zaskarbiającej sobie sympatię czytelnika i postaci bohaterki. Jednak na przykładzie innych postaci, możemy zasmakować talentu literackiego autorki. Każda z nich ma dokładnie rozrysowany portret psychologiczny, a przy tym ich wkład w opowieść jest wielki. Pisarka nie pozwala sobie na umieszczenie choć jednej zbędnej postaci. Jak widać, pani Wiesława to autorka z ogromnym talentem.


Po trzecie, lektura tej powieści zmusza czytelnika do chwili refleksji. W przemyślany sposób (chociaż nie do końca, bo jak wiemy niewielka zmiana w przeszłości mogłaby przynieść nieoczekiwane skutki w przyszłości) porównuje ze sobą dwie epoki. Wysyłając Dominika, bohatera dzielnie walczącego w obronie Samborzewa w latach wojennych do teraźniejszości Anny Duszkowskiej. Mamy możliwość zaobserwowania różnicy pomiędzy tamtymi latami, a rokiem 2014. W ten sposób porównujemy ze sobą lata brutalności, strachu, niepewności jutra i nieopisanej solidarności ludzi z zapracowanymi tłumami, spokojem, luksusem, ale i z wszechobecną znieczulicą, prostactwem i niedojrzałością. Udziela nam się zaskoczenie Dominika, a na usta ciśnie się pytanie "Jaki wkład w teraźniejszość mają tamte lata?".

Jeżeli jeszcze nie czytaliście trylogii poświęconej Annie Duszkowskiej/Obryckiej to nie macie z czym zwlekać. Musicie powołać się na wszelkie możliwe sposoby, by poznać wciągającą historię, rozgrywającą się w Samborzewie. Pełnokrwiści bohaterowie, świetnie zaplanowana fabuła bez żadnego błędu logicznego, bardzo dobrze oddane realia tamtych lat, nieprzeciętny język i talent pisarki, a także elementy, które wpływają na zmianę naszego życia sprawiają, że lektura tej trylogii jest po prostu obowiązkowa. Gorąco zachęcam Was wszystkich do sięgnięcia po "Powrót do Nałęczowa", "Zapiski z Annopola" i "Noc nad Samborzewem". Obiecuję, że będziecie oczarowani.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Nasza Księgarnia.

komentarze

  1. Rewelacyjna lektura. Mi również spodobało się realistyczne umiejscowienie bohaterów w historii.

    OdpowiedzUsuń
  2. Naprawdę zaciekawiła mnie ta pozycja :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trylogii jeszcze nie czytałam, ale bardzo mnie zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo interesująca książka. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam takie książki i to jeszcze od Wydawnictwa Nasza Księgarnia ;) Przeczytam na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tej serii, ale może... :) jak już się odkopię :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Faktycznie, wygląda to wszystko dobrze i mimo że nie przepadam za takim klimatem powieści, dla tej trylogii byłabym skłonna zrobić wyjątek. Wydaje mi się, że mogłaby mi przypaść do gustu.
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie tego tekstu. Mam nadzieję, że pozostawisz po sobie jakiś ślad. :)