Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X

OPTYMISTA NIE ŻYJE!

Żartuję, oczywiście. Żyję, ale przeniosłem się do innego miejsca w sieci. Teraz znajdziesz mnie tutaj: poppapraniec.blogspot.com/

12 marca 2016

Nie patrz w tamtą stronę!

Grygier Marcin, "Nie patrz w tamtą stronę", Prószyński i S-ka

Czy zdarza ci się odwracać wzrok od ludzkiej krzywdy? A może przeciwnie - lubisz patrzeć? 
W Puszczy Kampinoskiej zostają znalezione zmasakrowane zwłoki nastolatki. Wszystko wskazuje na rytualny mord dokonany przez okrutnego i żądnego zemsty oprawcę. Morderca zapowiada kontynuację i wciąga ścigającego go policjanta w makabryczną grę cieni. Nadkomisarz Roman Walter rozpoczyna wyścig z czasem i zabójcą. Podejmuje dramatyczną walkę, w której stanie twarz w twarz z demonami przeszłości

"Nie patrz w tamtą stronę" to książka napisana z takim rozmachem i z tak wypracowanym warsztatem, że mógłbym posądzać autora o wieloletnią karierę literacką. Nic bardziej mylnego! To debiut Grygiera - notabene szalenie udany. Akcja zaczyna się już z pierwszymi stronami powieści, wciągając czytelnika w swój wir bez reszty. Pomysł na intrygę kryminalną i ciągłe podtrzymywanie napięcia wskazują na to, że autor rzeczywiście zna się na swoim fachu. Jestem zaskoczony jednocześnie zawiłą i całkiem prostą zagadką do rozwiązania. Zawiła, bo autor wciąż podsuwa nowe tropy, namnaża pytania bez odpowiedzi i wyprowadza czytelnika w pole, tak skutecznie, że wytypowanie mordercy jest bardzo trudnym zadaniem; prosta, bo gdyby pozbyć się całej tej zawiłej otoczki, sprawa wydaje się być o wiele łatwiejsza w rozwiązaniu, choć nadal sprawia pewną trudność. Przyznaję się, że podążałem mylnymi tropami i nie udało mi się odkryć osoby prawdziwego mordercy, dopóki nie zrobili tego główni bohaterowie.
Marcin Grygier

À propos bohaterów - na tym polu Marcin Grygier poradził sobie równie dobrze, jak z wcześniejszym zadaniem. Główna postać, Roman Walter, to wyrazista postać z silnie zarysowanym portretem psychologicznym i wyglądem zewnętrznym. Autor nakreślił tak autentycznego bohatera, że można by uznać pana nadkomisarza za "żywcem" wyrwanego z otoczenia twórcy. Różnica pomiędzy zwykłymi ludźmi, a Romanem Walterem jest taka, że bohater książki nie ma w sobie nic z nudy mieszczańskiego życia, a wręcz przeciwnie - wciąż napotyka na swojej drodze osobliwe wydarzenia. "Nie patrz w tamtą stronę" to zestawienie bardzo ciekawych osobowości, przy czym niemal każdej z nich Grygier poświęca tyle samo czasu. Co prawda niektóre postacie drugoplanowe i te epizodyczne są niedopracowane, tracą na autentyczności w zderzeniu z wyrazistymi bohaterami pierwszoplanowymi, ale to mankament, na który można przymknąć oko. Grygier jest przecież debiutantem, nie zapominajmy!

W debiucie kolejnego świetnie zapowiadającego się pisarza kryminałów od Prószyńskiego i S-ki możemy zaobserwować bardzo dobre operowanie językiem. Narracja "Nie patrz w tamtą stronę" jest komunikatywna, barwna, a czasami przejawia nawet elementy błyskotliwego humoru. Z dwóch względów szczególnie zapadły mi w pamięć opisy zbrodni. Po pierwsze autor obrazowo przedstawia miejsce akcji, a po drugie są to sceny dość makabryczne. Momentami autor aż nadto wybiega poza realizm wydarzeń, na szczęście czyni to rzadko, a czytelnik wykazuje żywe zainteresowanie następującymi wydarzeniami. Debiutantom zdarza się pisać w sposób bardzo toporny, powtarzają co lepsze sformułowania i "zapychają" fabułę zbędnymi słowami. U Grygiera tego nie ma, dlatego debiutanci powinni brać z niego przykład, bowiem tak pisać należy. I to wzór dla debiutantów nie tylko ze względu na warstwę językową.

Mój "kryminalny" nos mówi mi, że Marcin Grygier napisze jeszcze niejedną powieść kryminalną, która zachwyci wielu czytelników. Uleganie schematom (niech ktoś wskaże mi policjanta, który nie jest alkoholikiem), przykładanie większej wagi do postaci pierwszoplanowych i kilka niedociągnięć to pułapki zakładane na debiutantów. Jestem jednak przekonany, że twórca zaczynający karierę dziełem na tak wysokim poziomie poradzi sobie z ich wyeliminowaniem. "Nie patrz w tamtą stronę" to bardzo udany kryminał, co zapewniają mu wyraziści bohaterowie, przemyślana fabuła, umiejętne dawkowanie napięcia, doskonale opanowany warsztat, barwne opisy, prosty i plastyczny język, a także intrygujące pomysły na kreowanie kolejnych zbrodni. Autorowi życzę samych sukcesów literackich, a wszystkich, którzy jeszcze nie znają twórczości Grygiera zachęcam do przeczytania "Nie patrz w tamta stronę".

Oceniam: 8/10


Za możliwość przeczytania powieści dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka.


komentarze

  1. Bardzo lubię czytać debiuty autorów, a ten zapowiada się niesamowicie. Uwielbiam książki Grahama Mastertona, w których często można spotkać różnego rodzaju obrzędy, a ta powieść wydaje się być właśnie w tych klimatach :) Z całą pewnością po nią sięgnę.
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. To już kolejna pozytywna recenzja powieści Grygiera, którą czytam, jak najbardziej moje klimaty, muszę na e-booka zapolować.

    OdpowiedzUsuń
  3. O kurczę! Myślałam, że autor ma juz więcej książek na koncie, a tu takie zdziwienie! Ale przekonana zostałam, przy kolejnej wizycie w bibliotece pokuszę się o ten egzemplarz, o ile będzie dostępny. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem w trakcie czytania, ale dopiero zaczęłąm, więc cięzko mi cokolwiek więcej napisać :)

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  5. Coraz częściej czytam pozytywne opinie na temat tego tytułu i chociaż mam w planach poznanie kilku innych polskich autorów kryminałów, to widzę, że i panu Grygierowi warto dać szansę. Ciekawi mnie jak też próbuje wyprowadzić w pole czytelnika i jaki jest jego główny bohater.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie tego tekstu. Mam nadzieję, że pozostawisz po sobie jakiś ślad. :)