Autor: Anna Klejzerowicz
Tytuł: Ostatnią kartą jest śmierć
Stron: 168
Wydawca: Oficynka
Data wydania: 24 kwietnia 2014
Od kiedy pamiętam, zawsze interesowały mnie rzeczy związane z magią. I tak, tylko tarot umknął mojej uwadze. Wszystko dlatego, że dużo magii tam nie widziałem. Jednak ją ujrzałem, a wszystko to, zasługa Anny Klejzerowicz.
Weronika Daglewska, dziennikarka i autorka rubryki kryminalnej,
postanawia zrobić sobie prezent - idzie do wróżki, by ta przepowiedziała
jej, co ją czeka w życiu. Ekscentryczna wróżka Semiramida po rozłożeniu tarota ostrzega ją przed
niebezpieczeństwem. Nieprzekonana i sceptyczna Weronika wraca do domu,
by po paru miesiącach usłyszeć przez radio, że wróżka zginęła, wypadając
z okna. Mąż wróżki prosi ją o odkrycie mordercy żony.
Dziewczyna, której największym marzeniem jest posiadać agencję
detektywistyczną, przyjmuje zlecenie.
Pisarka, publicystka, fotograf, redaktor. Autorka licznych artykułów z
zakresu historii sztuki oraz zdjęć teatralnych i artystycznych;
wieloletni współpracownik Teatru Atelier w Sopocie.Miłośniczka kotów i Gdańska.

"Ostatnią kartą jest śmierć" to kryminał pisany piórem lekkim. Leciutkim, można by rzec. Cała historia, nie dość, że opowiedziana jest ciekawie, to potrafimy ją pochłonąć w zaledwie półtorej godziny (przynajmniej taki czas miałem ja).
Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony umiejętnością plątania intrygi przez Annę Klejzerowicz. Motyw zabójstwa, czy też samobójstwa, staje się dla nas jasny, ale dopiero po tym, jak wyjawią nam go ostatnie strony. Rozwiązywanie zagadki, której i tak nikt nie rozwiąże przed czasem, to świetna zabawa, do której zachęcam każdego czytelnika.
Zainteresowani lekturą powinni być fani tego gatunku. Obiecuję, że się nie zawiedziecie, bo "Ostatnią kartą jest śmierć" to pozycja, przy której nie można się nudzić.
Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Oficynka.