Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X

OPTYMISTA NIE ŻYJE!

Żartuję, oczywiście. Żyję, ale przeniosłem się do innego miejsca w sieci. Teraz znajdziesz mnie tutaj: poppapraniec.blogspot.com/

16 grudnia 2014

Joanna Papuzińska "Nasza mama czarodziejka"

Autor: Joanna Papuzińska
Tytuł: Nasza mama czarodziejka
Wydawca: Literatura



Nasza mama wygląda całkiem zwyczajnie. Lubi się z nami bawić i zawsze nam pomaga, kiedy coś jest nie tak. Wczoraj w nocy ulepiła z ciasta kawałeczek rożka, który obłamał się księżycowi. Wielkoludowi z naszego podwórka też pomogła a znów bawi się z nami na podwórku. Bo to był po prostu mój nadęty kolega! A kiedy potwór zajrzał do naszego okna podczas kolacji a poczęstowała go sałatą. Okazało się, że jest bardzo łagodny! Mama od razu to wiedziała. 

"Nasza mama czarodziejka" jest pełnym magii zbiorem opowiadań, w których główną rolę odgrywa nie nikt inny, jak mama czarodziejka. Każde z opowiadań niesie ze sobą wciągającą młodych czytelników treść, a każde z nich zakończone jest morałem. Finał niektórych historii niesie dla nas przydatne rady. Na przykład gdybyśmy stali się nazbyt nadęci, musimy jak najszybciej znaleźć jakieś pudełko z bańkami mydlanymi i puszczać je przez jakiś czas, aż przestaniemy być nadęci. Mądre, a zarazem magiczne, nieprawdaż?


Każdego młodszego czytelnika powinien przyciągnąć fakt, że spotykamy się w tych opowiadaniach z wieloma magicznymi stworzeniami. Na szczęście nie musimy się o nic martwić, bo nasza mama czarodziejka potrafi poradzić sobie z każdym problemem. Właśnie te fantastyczne postaci sprawiają, że książka Joanny Papuzińskiej jest taka magiczna i przyciąga do siebie mnóstwo dzieci.

Niesamowite i oryginalne przygody jakie przytrafiają się dwóm młodym chłopakom mieszkającym w mieście sprawią, że dzieciaki chętnie zapoznają się z treścią. Tak wiele tu magii i niesamowitych wydarzeń, że szkraby powinny być usatysfakcjonowane przeczytaniem chociażby jednego opowiadania. Dodatkowo historie opisane przez Joannę Papuzińską pobudzą wyobraźnię każdego młodego czytelnika.

Nie tyle co pobudzą wyobraźnie, ale również przyciągną uwagę dzieciaków rysunki Ewy Poklewskiej-Koziełły. Są niesamowite pełne magii, niczym słowa Papuzińskiej. Wnoszą do książki niepowtarzalną atmosferę, która powinna zafascynować młodego czytelnika i na długo zatrzymać się w jego głowie. Potrafią one rozbawić, zafascynować i pobudzić wyobraźnię.

Jeżeli nie wiecie jak wzbudzić w swoich szkrabach miłość do słowa pisanego, polecam Wam czytanie do snu opowiadań zawartych w "Naszej mamie czarodziejce". Wciągające historię pełne magii, niesamowity styl autorki dobrze wiedzącej, jak obchodzić się z kapryśnymi czytelnikami i piękne wydanie graficzne przyczynią się do tego, że Wasze dzieci same będą chciały czytać. Książkę polecam szczególnie młodszym czytelnikom do czwartych klas szkół podstawowych. Ci powinni być zachwyceni.



Dziękuję Wydawnictwu Literatura za udostępnienie egzemplarza książki.

komentarze

  1. Jestem ciekawa tych rysnków. Książka idealna na prezent.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miało być oczywiście "rysunków".

      Usuń
    2. Tak, prezent byłby z tego wspaniały. A rysunki są niesamowite, warte obejrzenia. :)

      Usuń
  2. Dla małych dzieciaków zapewne literatura idealna! Świetne rysunki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba kupię mojej małej kuzynce :D

      Usuń
    2. Prezent dla szkrabów byłby z tej książki idealny. Chociażby dzięki magicznym rysunkom, które zajmą takie małe dzieciaki na długi czas :)

      Usuń
  3. Jakie świetne ilustracje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, są naprawdę godne oglądania, podobnie jak książka jest godna przeczytania :)

      Usuń
  4. Te rysunki intrygują mnie najbardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Własnego osobistego szkraba jeszcze nie posiadam, ale mam szkraby do rozpieszczania i im na pewno tą książeczkę sprezentuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniała książka! Moja starsza córka (niepełne 5 lat) nie chce słuchać ostatnio niczego innego. "Męczymy" te opowiadania kilka razy dziennie ;-) Najbardziej lubimy opowiadanie o latających poduszkach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to gratuluję mądrego i wspaniałego dzieciaka. Rzeczywiście, opowiadanie z latającymi poduszkami jest chyba najlepsze ze wszystkich. :)

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie tego tekstu. Mam nadzieję, że pozostawisz po sobie jakiś ślad. :)