Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X

OPTYMISTA NIE ŻYJE!

Żartuję, oczywiście. Żyję, ale przeniosłem się do innego miejsca w sieci. Teraz znajdziesz mnie tutaj: poppapraniec.blogspot.com/

1 września 2016

Czas podsumować wakacje


Dzisiaj w całej Polsce rozpoczyna się rok szkolny. Nie ma się co łudzić – nadszedł czas codziennych lekcji i zadań domowych. Tegoroczne wakacje pozostają już tylko we wspomnieniach. Co prawda słońce ciągle raczy nas swoim blaskiem, ale powolnymi krokami nadchodzi już jesień. Tym samym przyszedł czas na podsumowanie upalnego lipca i sierpnia. Jeszcze przez chwilę powspominajmy leniwe, gorące dni wakacji. Zapraszam na podsumowanie! 

Nie podejmowałem się żadnych wyzwań, bowiem zaplanowałem sobie, że lipiec będzie leniwy i poświęcę ten czas na poznawanie nowych miejsc i ludzi. Znalazł się też oczywiście czas na czytanie, ale zazwyczaj była to późna noc, bo wtedy – jak wiadomo – lektura jest najprzyjemniejsza. Zwłaszcza kiedy czyta się kryminał lub horror. :) I w takiej sielance przeminął pierwszy wakacyjny miesiąc. Sierpień zaskoczył mnie niespodziewanymi remontami, które okazały się skutecznym złodziejem czasu. I nie zauważyłem nawet, jak zleciało te dwadzieścia pare dni. 


Przybyło mi trochę książek, ale najbardziej cieszę się z tego, że wreszcie udało mi się skompletować trylogię Stiega Larssona i powieści o Baltazarze Gąbce, które wyszły spod pióra Stanisława Pagaczewskiego. Od dawna już polowałem na „Zamek z piasku, który runął", a ostatecznym bodźcem do tego, bym kupił powieść, była wygrana w konkursie u Marty. Dzięki temu zostałem obdarowany voucherem o wartości trzydziestu złotych. No i listonosz przyniósł kilka dni później ostatni tom trylogii. :) Pagaczewski był przeceniony o ponad połowę na stronie wydawnictwa, „Przygoda na Rodos" pochodzi z wymiany.

Na wakacjach postanowiłem też wziąć się trochę za bloga, czego owoce możecie sami zauważyć. Wiem już, gdzie mieszka Was, moich czytelników, najwięcej oraz w jakim przedziale wiekowym się mieścicie. Szczególnie często zaglądają tutaj młodziutcy Warszawiacy – pozdrawiam Was. :) Dziękuję wszystkim, którzy odwiedzają stronę za to, że czytacie i komentujecie moje teksty. :) Na wakacjach znalazłem czas, by napisać kilka dłuższych artykułów, które poruszają tematy okołoliterackie, cieszyły się on większym zainteresowaniem niż recenzje, co raczej nikogo nie dziwi. Przygotowałem zestawienie postów, które podobały się Wam najbardziej. Oto one:





Nie będę rzucał cyferkami, bo nie liczyłem tak naprawdę, ile powieści udało mi się przeczytać. Najbardziej spodobała mi się trylogia Joanny Jagiełło, o której możecie poczytać, klikając w wyżej widniejące zdjęcie, a szczególna była dla mnie lektura „Ramona, Mila, Bobo i pięćdziesiąt sześć innych zwierząt" Kamila Sipowicza, bowiem wiele w niej fragmentów dotyczy Olgi Kory Sipowicz – mojej idolki i ulubionej gwiazdy. Największym rozczarowaniem i najgorszą przeczytaną na wakacjach książką okazała się „Czerwień obłędu" Dawida Waszaka. Wakacje (a przynajmniej lipiec) poświęciłem także na odkrywanie nowych osób w blogosferze i nie tylko. Szczególnie zafrapowali mnie:

  1. Arlena Witt i jej fantastyczne „Po cudzemu", dzięki któremu każdy z Was z zapałem weźmie się za naukę języka angielskiego. Świetny humor i dawka ciekawej wiedzy to bardzo ciekawe połączenie.
  2. Patryk Korycki i „TyDziennik" to miejsce w internecie, gdzie znajdziecie wiele pomagających w rozwoju osobistym artykułów. Jest trochę o czytaniu, blogowaniu i medytacji. Patryk zna się na grafice, dlatego jego strona to także miejsce przyjemne dla oka.
  3. Pod pseudonimem Matylda B. studentka kognitywistyki prowadzi blog „Leon Zabookowiec". Tutaj znajdziecie frapujące teksty na tematy blisko związane z literaturą. Strona jest królestwem niekonwencjonalnych pomysłów i lekkiego pióra..

A jak wygląda Wasze wakacyjne podsumowanie? Ile książek udało Wam się przeczytać? Startowaliście w jakimś wyzwaniu? Jakie miejsca zwiedziliście? Macie ciekawe plotki, którymi chcielibyście się podzielić? Jak minęły Wam wakacje? :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za przeczytanie tego tekstu. Mam nadzieję, że pozostawisz po sobie jakiś ślad. :)